Zamordował żonę, bo go zdradzała. Matka staje w obronie Karola B. 

Makabryczne sceny w miejscowości Błaszki. Gdy Karol B. zastał w domu żonę Marię w dwuznacznej sytuacji z innym mężczyzną, chwycił za nóż i zaczął zadawać im ciosy. Kobieta nie miała szans na przeżycie. Teraz tę wielką tragedię komentuje matka mordercy.

Policja Policja
Źródło zdjęć: © Pixabay

W związku Karola i Marii B. od jakiegoś czasu nie działo się najlepiej. Doskonale wie o tym matka mężczyzny, pani Krystyna.

Ona sprowadzała sobie kochanka. Karol w końcu nie wytrzymał. Przecież, jak długo mógł na to patrzeć? - pyta w rozmowie z "Super Expressem".

Sąsiedzi pary wypowiadają się o kobiecie w podobnym tonie. Zaznaczają, że nie miała najlepszej opinii. Pożyczała pieniądze i nie oddawała, a do tego lubiła męskie towarzystwo.

Chwycił za nóż i zaczął wymierzać ciosy

Gdy Karol B. zobaczył żonę w dwuznacznej sytuacji z 41-latkiem, wpadł w szał i zaczął zadawać im ciosy przy użyciu noża. Po makabrycznym zdarzeniu oboje trafili do szpitala. Żona oprawcy nie przeżyła, a jej kochanek znajduje się na oddziale intensywnej terapii.

Nożownik usłyszał już zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Grozi mu nawet dożywocie. Mimo makabrycznej zbrodni, matka Karola B. staje w jego obronie.

Nie żałuję jej. Ona sama jest temu winna. To ona go sprowokowała - zaznacza, cytowana przez "SE".
Wybrane dla Ciebie