Zamówił pierogi we Wrocławiu. "Idźcie tam"

Ponad kilogram domowych pierogów za niecałe 40 złotych? Taka kulinarna okazja we Wrocławiu to dziś rzadkość. Znany bloger pokazał paragon za złożone zamówienie. Jest jeden haczyk, pierogi można zamówić tylko na wynos, bo w środku nie ma stolików.

.Zamówił pierogi we Wrocławiu. "Jeśli kochacie pierogi, idźcie tam"
Źródło zdjęć: © Facebook, Wrocławskie podróże kulinarne
Edyta Tomaszewska

Wszystko zaczęło się od entuzjastycznego wpisu popularnego profilu "Wrocławskie podróże kulinarne". Autor, który nie krył, że powoli tracił już nadzieję na znalezienie we Wrocławiu naprawdę dobrego punktu z pierogami, trafił na lokal przy ul. Waniliowej 30 na Lipie Piotrowskiej.

"Jedna sprawa – tylko na wynos"

Jak relacjonuje twórca bloga, lokalizacja na północnym krańcu miasta dla wielu może brzmieć jak "koniec świata", ale serwowane na miejscu dania są warte każdej podróży.

Ale pierogi to jest na bank topka wrocławska. Mięsne są totalnie genialne, pełne, słone, pieprzne, soczyste. I ciasto cieniutkie, klasa. Ruskie delikatne, twarogowe, autentycznie rozpływają się pod naciskiem ust. No i z jagodami - wiadomo – zachwyca się bloger.

Wydaliśmy 253 zł na drożdżówki. Czy to już przesada?

Na ten moment lokal działa wyłącznie w formule na wynos – w środku nie ma ani jednego stolika. Autor wpisu przyznał rozbawiony, że swoje porcje zjadł... bezpośrednio na masce samochodu. Na szczęście dla mniej zdeterminowanych smakoszy ma dobre wieści: z rozmów z obsługą wynika, że niedługo punkt przenosi się do większego lokalu tuż obok, gdzie pojawią się już wygodne miejsca siedzące.

Bloger opublikował również paragon dokumentujący kulinarną wizytę w pierogarni. Za trzy solidne porcje (każda po pół kilograma) mężczyzna zapłacił łącznie 38,00 zł:

  • Pierogi serowo-ziemniaczane (ruskie) (0,5 kg) – 10,50 zł (cena za kg: 21,00 zł)
  • Pierogi z mięsem (0,5 kg) – 13,00 zł (cena za kg: 26,00 zł)
  • Pierogi słodkie (z jagodami) (0,5 kg) – 14,50 zł (cena za kg: 29,00 zł)

Pod postem natychmiast zaroiło się od komentarzy. Zdecydowana większość skupiła się nie tylko na samym jedzeniu, ale też na osobach stojących za tym sukcesem. W komentarzach szybko rozszyfrowano, kto odpowiada za te wyjątkowe smaki:

"Kto zna 'Co z mąki to z serca', ten wie, że za tą jakością stoją nie tylko Panie, ale także Wojtek, który jest odpowiedzialny za przepis i najwyższej jakości składniki każdego dnia" – napisała pani Natalia, co potwierdził pan Krystian: "Polecam! Widać, że Wojciech włożył w to miejsce całe serce".
Wybrane dla Ciebie