Zasnął z głową na kierownicy. Sąsiedzi wpadli w furię

W niedzielę 14 stycznia około godz. 2 w nocy mieszkańców ul. Popiełuszki w Śremie (woj. wielkopolskie) obudziło wycie klaksonu. Na miejsce wezwano policję oraz straż pożarną. Przebieg tej interwencji okazał się zaskakujący – kierowca uporczywie trąbił, bo zasnął z głową na kierownicy.

Mężczyzna zasnął z głową na kierownicyMężczyzna zasnął z głową na kierownicy
Źródło zdjęć: © Pixabay

Jak informują lokalne media, do incydentu doszło dzisiejszej nocy (z 13 na 14 stycznia), przed godz. 2 w wielkopolskim Śremie. Ktoś powiadomił policję, że osoba przebywająca w zaparkowanym na ul. Popiełuszki citroenie berlingo zakłóca ciszę nocną, uporczywie trąbiąc. Dźwięk klaksonu słychać było przez ok. pół godziny.

Gdy policjanci zjawili się na miejscu, okazało się, że 37-letni kierowca zasnął z głową ułożoną na kierownicy pojazdu. W dodatku trudno go było dobudzić.

Jego sen był tak twardy, że ani pukanie w szyby, ani poruszanie pojazdem nie były w stanie go obudzić i nie można też było otworzyć samochodu. Policjanci poprosili więc o pomoc strażaków, którzy rozbili przednią szybę od strony pasażera i dopiero poruszanie ręką śpiącego mężczyzny spowodowało, że się obudził – poinformowała podinsp. Ewa Kasińska, oficer prasowy policji w Śremie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nożownik w Opolu. Awantura i niebezpieczna interwencja w oku kamery

Mężczyzna był kompletnie pijany

Wkrótce przyczyna "zmęczenia" kierowcy wyszła na jaw. 37-letni mieszkaniec powiatu kościańskiego był kompletnie pijany.

Mężczyzna miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Poinformował, że konkubina wyrzuciła go z mieszkania. Napił się więc w samochodzie i zasnął. Generalnie nic mu się nie stało i nie chciał też pomocy medycznej. – czytamy w komunikacie śremskiej policji.

Teraz 37-latek odpowie za zakłócanie ciszy nocnej. Do sądu trafił już wniosek o jego ukaranie.

Wybrane dla Ciebie