Najważniejsze informacje
- Ukraińska Służba Bezpieczeństwa (SBU) zlikwidowała rosyjską grupę zabójców.
- Grupa była odpowiedzialna za zamordowanie pułkownika Iwana Woronycza.
- Operacja została przeprowadzona w Kijowie.
Ukraińska Służba Bezpieczeństwa (SBU) zlikwidowała rosyjską grupę zamachowców, której celem było zabicie pułkownika Iwana Woronycza. Do ataku doszło w Kijowie w czwartek – Woronycz został zastrzelony w biały dzień.
Operację wymierzoną w sprawców osobiście nadzorował szef SBU, Wasyl Maluk. Podkreślił on stanowisko ukraińskich służb w obliczu rosyjskiej agresji. - Jest tylko jeden los dla wroga na terytorium Ukrainy - śmierć - oświadczył Maluk. Zatrzymanie zamachowców nie przebiegło bez oporu – próbowali stawić czynny sprzeciw podczas próby ujęcia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Potężne eksplozje na froncie i w Rosji. Ukraina użyła broni z Francji
"Pracownicy SBU i policji ustalili ich lokalizację w regionie kijowskim" – podkreślono w oficjalnym komunikacie SBU. To kobieta i mężczyzna, którzy pracowali dla FSB.
Nie żyje pułkownik Woronycz
Pułkownik Woronycz służył jako oficer w 1 Dywizji XVI Dyrekcji Centrum Operacji Specjalnych, jak informują ukraińskie źródła. W ramach struktur ukraińskich sił specjalnych pełnił istotną funkcję, angażując się w realizację ściśle tajnych misji prowadzonych za liniami wroga. To właśnie jego działalność na tym polu uczyniła go jednym z głównych celów rosyjskiego wywiadu, który dążył do jego eliminacji.
Mimo że szczegóły jego działań pozostają objęte ścisłą tajemnicą, śmierć pułkownika stanowi poważny cios dla ukraińskich jednostek specjalnych i ich operacji. W związku z zamachem wszczęto postępowanie dotyczące zabójstwa oficera, które miało miejsce w dzielnicy Hołosijiwskiej w Kijowie.