Wróć na
Anna Piątkowska-Borek
|
aktualizacja

Zatoka Gdańska. Jacht zatonął na Bałtyku. Co z załogą?

104
Podziel się

Dramatyczna akcja służb na Bałtyku. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa w sobotę 23 maja, około 13:00, otrzymała zgłoszenie o tonącym jachcie.

Na Bałtyku zatonął jacht / zdjęcie ilustracyjne
Na Bałtyku zatonął jacht / zdjęcie ilustracyjne (Getty Images)

Bałtyk. Załoga jachtu nie wiedziała, gdzie się znajduje

Jak informuje rmf24.pl, do służb zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że jacht, na którym się znajduje, tonie. Niestety, nie potrafił określić, gdzie dokładnie się znajduje. W pewnym momencie kontakt z mężczyzną się zerwał.

Zatoka Gdańska. Akcja na Bałtyku. Jacht zatonął

Lokalizację jachtu udało się ustalić dzięki sprawdzeniu ostatniego logowania telefonu. Do akcji ruszyły cztery jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, dwie WOPR-u oraz śmigłowiec Marynarki Wojennej.

Załodze śmigłowca udało się wypatrzyć dwie osoby, które wcześniej znajdowały się na jachcie. Szybko wyciągnięto je z wody. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Czują się dobrze.

Jacht zatonął na Bałtyku, w rejonie Zatoki Gdańskiej. Na razie nie wiadomo, skąd wypłynął jacht, ani co to była za jednostka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

KOMENTARZE
(104)
Baśka
4 dni temu
A jednak dobra wiadomość.Udało się ich uratować!
ABC
4 dni temu
Co to za jacht co nie ma lokalizatora.to jakas lupina.
tua-tua
4 dni temu
Dwie osoby wyciągnięto z wody, dobrze się czują, ale nie umieją powiedzieć, co to za jacht i skąd wypłynął. Ile mają lat? Dlaczego nie umieją mówić?
WALDI
3 dni temu
Od ponad trzydziestu lat pracuję w rybołówstwie i jak widzę co robią Ci żeglarze z patentami i uprawnieniami to włos się jeży na głowie Niedzielno wakacyjni wikingowie
Jan bez Ziemi
4 dni temu
Miszcze nawigacji, nie wiedzieli gdzie się znajdują, zgubili się na Zatoce Gdańskiej. Pewnie wybrali się w rejs dookoła świata...
Najnowsze komentarze (104)
bies
17 godz. temu
Chyba nie wszscy wiedza jak teraz wygladaja tzw. "szkolenia". Jedzcie do jakiejkolwiek szkolki zeglarskiej. Wlos sie jezy ! Kiedys byly osrodki szkolenia, teraz kazdy moze otworzyc tzw. "szkolke zeglarska" i kasowac pieniadze za sprzedane patenty. Nikt ze szkolacych nie odpowiada za skutki szkolenia. Nie ma kontroli ze strony PZZtu. Bylem w jednej, pracowalem, wiec wiem o czym pisze. Szkolily, to kiedys osrodki Trzebiez, Jastarnia, Gdynia.... A teraz.... Szkoda pieniedzy, zapalu mlodziezy, zmarnowanych wakacji. A gdybym opisal, jak pracuje tzw. "komisja egzaminacyjna"... to byscie nie uwierzyli. Lekkie traktowanie protokolow, egzaminow, podpisanie kwitu w kasie, pieniadze w kieszen i do domu... Jak zrobia inaczej, to nie zarobia na nastepnym turnusie. Wiec robia tak, jak wlasciciel szkolki kaze. Na Mazurach po sezonie nie ma dochodow.... wiec "kazdy orze jak moze".
bies
17 godz. temu
Nie rozumiem. Co to za zalogant, ktory nie wie na czym plynie, nie wie gdzie jest, nie podaje nazwy jachtu, nie podaje celu rejsu ? Przeciez przed wyjsciem na wode robi sie tzw. krotkie szkolenie informacyjne. A zaloga byla trzezwa ?
kolega
20 godz. temu
Skoro byli tak blisko brzegu, dlaczego płynęli tam jachtem, a nie wpław?
aneta
wczoraj
NIE wystarczy mieć kasę na jacht. Potrzebne jeszcze podstawowa szkoła i uprawnienia żeglarza.
żeglarz
wczoraj
A czy byli zaszczepieni na HPV? Jeśli tak to zagadka zatonięcia jachtu oraz powód wypłynięcia wyjaśnione
jwwww
2 dni temu
Czytam tu mnóstwo durnych komentarzy, bez znajomości rzeczy. Primo - to mógł być pasażer czyli gość bez pojęcia o żeglarstwie, secundo - najbardziej prawdopodobne, że wpadli na przeszkodę np kontener który spadł ze statku i nie zdążył jeszcze zatonąć. Niestety często w grę wchodzi nadużycie alc przez całą załogę
Dar-kraw
2 dni temu
Tak to niestety w obecnych czasach jest, kiedy można kupić petent bez szkolenia i egzaminów
dal
2 dni temu
strasznie wk.rzająca jest mania wstawiania tzw "zdjęć ilustracyjnych" czyli kompletnie od czapy byle jakiś obrazek mrugał bo dla przymułków bez obrazka to nie informacja
waldek
2 dni temu
Nie na Bałtyku a na Zatoce Gdańskiej.Niecałe cztery kilometry od cypla Redłowskiego.
Kitek
2 dni temu
Pewnie zapomnieli zamknąć zawory w toalecie. Nie raz tak jest że trzeba tego pilnować
well
2 dni temu
na zatoce z każdego jej punktu a na pewno w dzień widać ląd. Ci utopili łódkę koło Redłowa czyli byli to niewidomi albo kompletnie pijani.
GOSC
2 dni temu
A to zdjęcie do czego ma pasować ???? SZKODA ŻE AUTOR NIEWSTAWIŁ FOTKI LOTNISKOWCA
Równy
2 dni temu
Czyli jednak Morska Służba Ratownictwa przydaje się w tym kraju, a rząd jak wszystko chce ją zlikwidować ☹️
Jag
3 dni temu
Jak spytać o szczegóły sprawy, to "Bałtyk" okazuje się być wodami przybrzeżnymi Zatoki Gdańskiej koło Redłowa, "jacht" staje się kilkumetrową łupinką, okazuje się że śmigłowiec podjął nie obu, ale jednego rozbitka, że drugiego podjął ponton SAR, że "nie potrafił określić pozycji" oznacza, że określił swoją pozycję z dokładnością do kilkuset metrów. Itd, itp...
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić