Zgotowała zwierzętom piekło. Nie wszystkie udało się uratować

Żadne zwierzę nie zasługuje na tak okrutny los. Wstrząsające odkrycie na terenie gminy Czastary w woj. łódzkim przyprawia o dreszcze. Po latach doniesień i bezradności wobec zamkniętej przed światem posesji, DIOZ wspólnie z policją i inspekcją weterynaryjną dokonał interwencji, która odsłoniła drastyczną rzeczywistość.

Zwierzęta trzymane w koszmarnych warunkach.Zwierzęta trzymane w koszmarnych warunkach.
Źródło zdjęć: © X
Bogdan Kicka

Dbanie o zwierzęta to duża odpowiedzialność. Niezależnie od tego, czy chodzi o zwierzęta domowe, jak psy i koty, czy o zwierzęta hodowlane, mamy obowiązek zapewnić im odpowiednie warunki do życia. To obejmuje m.in. dostarczanie im odpowiedniej ilości jedzenia i wody do picia, zapewnienie schronienia czy regularne wizyty u weterynarza.

Niestety, nie wszyscy o tym pamiętają. Niektórzy za nic mają ww. aspekty, przez co ich zwierzęta muszą żyć w koszmarnych warunkach. Konieczna jest wówczas interwencja służb. Tak było tym razem.

Organizacja DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt) we współpracy z policją oraz inspekcją weterynaryjną, przeprowadziła interwencję na jednej z posesji w gminie Czastary, w województwie łódzkim. Podczas akcji odebrano kilkadziesiąt zwierząt, które były trzymane w bardzo złych, wręcz tragicznych warunkach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lew próbuje zjesć żółwia. To nie takie proste

O zdarzeniu i skandalicznych warunkach przetrzymywania zwierząt poinformował na portalu X "ThePolandNews".

Od 10 lat oprawczyni nie wpuszczała nikogo na swoją posesję, a organy państwa, pomimo dziesiątek zgłoszeń, rozkładały ręce. O sprawie dowiedzieliśmy się wczoraj i wkroczyliśmy do miejsca kaźni… - relacjonuje DIOZ.
Zwłoki zwierząt trzymane pod obrazem Jezusa, szczenięta z parwowirozą trzymane w tapczanie, czy psy żyjące w pomieszczeniu, w którym WSZYSTKO oblepione jest ich odchodami. To jednak nie wszystko - część psów ratujemy z piwnicy, w której po kostki brodzimy w fekaliach ich właścicielki, bowiem tam załatwiała ona swoje potrzeby fizjologiczne i również tam trzymała psy!!!" - dodał inspektorat.

Jak informuje serwis, kobieta została zatrzymana przez policję. Na chwilę obecną nie wiadomo, jakie konsekwencje ją czekają. Jedno jest pewne. Ktoś taki powinien mieć bezwzględny zakaz posiadania zwierząt.

"ThePolandNews" opublikował na swoim profilu nagranie z miejsca, w którym żyły bezradne zwierzaki. Publikujemy je poniżej. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował