Zobaczyła marchewkę "w kożuchu". Od razu chwyciła za telefon
Niedziela handlowa miała być dla wielu okazją do spokojnych i udanych zakupów. Tymczasem w Biedronce w Białymstoku pani Katarzyna natknęła się na spleśniałe marchewki. - Obrzydliwe, naprawdę brak mi słów - przekazała w rozmowie z nami zszokowana klientka.
Źródło zdjęć: © Czytelniczka o2.pl