Żołnierze USA w Polsce. "Nie zostaną przypadkowo wciągnięci na Ukrainę"

Rzecznik Pentagonu John Kirby zapewnił, że żołnierze USA, którzy przylecieli do Polski, "nie zostaną przypadkowo wciągnięci na Ukrainę", jeśli Rosja dokona inwazji. W zeszłym tygodniu do Polski z USA przyleciało ponad 3 tys. amerykańskich żołnierzy.

Żołnierze armii Stanów Zjednoczonych na lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce, 14 bm. Czasowe rozmieszczenie amerykańskich sił w naszym kraju jest częścią działań, mających wzmocnić wschodnią flankę NATO i uspokoić obawy sojuszników USA w obliczu możliwej rosyjskiej eskalacji konfliktu na UkrainieŻołnierze armii Stanów Zjednoczonych na lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce, 14 bm. Czasowe rozmieszczenie amerykańskich sił w naszym kraju jest częścią działań, mających wzmocnić wschodnią flankę NATO i uspokoić obawy sojuszników USA w obliczu możliwej rosyjskiej eskalacji konfliktu na Ukrainie
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz

Kirby zaznaczył, że jednym z celów obecności żołnierzy w Polsce jest pomoc przy ewentualnej ewakuacji. Oznacza to, że muszą być oni zawsze w gotowości w pobliżu granicy z Ukrainą.

Nie ma zamiaru, nie ma planu i nie ma zgody na umieszczenie tych wojsk na Ukrainie. Są wysyłane do Polski. I zostaną w Polsce – przekonywał w poniedziałek rzecznik Pentagonu.

Kiedy jeden z dziennikarzy obecnych podczas briefingu zasugerował, że żołnierze USA przebywający w Polsce mogą zostać "wciągnięci" na Ukrainę, Kirby odparł krótko i stanowczo:

Nie zostaną przypadkowo wciągnięci na Ukrainę.

Pentagon poinformował w zeszłym tygodniu, że władze USA zdecydowały się na wysłanie do Polski kolejnych 3 tys. żołnierzy. Na początku lutego do Polski przyleciało już około 1,7 tys. Amerykanów.

8,5 tys. żołnierzy w stanie pogotowia

Dodatkowo nadal 8,5 tys. żołnierzy USA, poza wspomnianymi trzema tysiącami, jest w stanie pogotowia i w razie potrzeby zostaną rozmieszczeni w Europie. Kirby stwierdził, że "te siły nie będą walczyć na Ukrainie, ponieważ mają zapewnić solidną obronę naszych sojuszników z NATO" w obliczu potencjalnej inwazji Rosji na Ukrainę.

Wcześniej Amerykanie podjęli decyzję o wycofaniu z Ukrainy kontyngentu Gwardii Narodowej Florydy, który zajmował się szkoleniem ukraińskich żołnierzy. 160 amerykańskich żołnierzy ma opuścić Ukrainę "tymczasowo".

- Bezpieczeństwo naszego personelu jest naszym najwyższym priorytetem. Pozostajemy zaangażowani w nasze relacje z ukraińskimi siłami zbrojnymi - argumentowano w oświadczeniu.

160-osobowy kontyngent Gwardii Narodowej Florydy przebywał na Ukrainie od listopada. Wojskowi zostaną teraz rozmieszczeni w innej części Europy. Na taki sam krok zdecydowali się Brytyjczycy. W ich przypadku chodzi o około 130 żołnierzy.

Amerykańscy żołnierze już w Rumunii. NATO odpowiada na zagrożenie ze strony Rosji

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Policja ujawnia. Tak prowadzą taksówki w Warszawie
Policja ujawnia. Tak prowadzą taksówki w Warszawie
Zjechały się służby. Dramat o poranku. Zlekceważyła znak STOP
Zjechały się służby. Dramat o poranku. Zlekceważyła znak STOP
Seniorka prosiła o chleb. Szybka reakcja
Seniorka prosiła o chleb. Szybka reakcja
Padło 50 łabędzi. Dramatyczne odkrycie w Wielkopolsce
Padło 50 łabędzi. Dramatyczne odkrycie w Wielkopolsce
Pomylił drogę z rzeką. Akcja pod Olsztynem
Pomylił drogę z rzeką. Akcja pod Olsztynem
Jak wygląda durian, a jak jackfruit? Sprawdź wiedzę w krzyżowce o owocach
Jak wygląda durian, a jak jackfruit? Sprawdź wiedzę w krzyżowce o owocach
Co wiesz o śnie? Krzyżówka dla ekspertów
Co wiesz o śnie? Krzyżówka dla ekspertów
Na czym smażyć pączki? Ten tłuszcz sprawdzi się najlepiej
Na czym smażyć pączki? Ten tłuszcz sprawdzi się najlepiej
Złe wieści dla Trumpa. Tylko 40 proc. poparcia
Złe wieści dla Trumpa. Tylko 40 proc. poparcia
Tragedia w Hiszpanii. Sześciolatka straciła rodzinę
Tragedia w Hiszpanii. Sześciolatka straciła rodzinę
Tragiczny wypadek w Niemczech. Polacy walczą o życie
Tragiczny wypadek w Niemczech. Polacy walczą o życie
Pokazał ukryty zbiornik. Ludzie zdziwieni. "Zawsze mnie zastanawiało"
Pokazał ukryty zbiornik. Ludzie zdziwieni. "Zawsze mnie zastanawiało"