Tragedia w Mierzawie. Policja zabrała głos

Dariusz R. został doprowadzony do prokuratury i przesłuchany. Policja w Jędrzejowie pytana przez o2.pl o sytuację w rodzinie 49-latka tłumaczy: -Jeżeli oni między sobą mieli konflikt i ten konflikt nie został do nas zgłoszony, to my też nie możemy ingerować w prywatne sprawy - mówi w rozmowie z o2.pl podkom. Sylwia Faryna, zastępczyni oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Jędrzejowie.

WPŻona składała skargi na Dariusza R. od lat.
Źródło zdjęć: © o2.pl, policja | policja
Karol Osiński
Dariusz R. częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył krótkie wyjaśnienia, stanowiące bardziej oświadczenie. I na tym też czynność się zakończyła - mówi w rozmowie z o2.pl Daniel Prokopowicz - rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

49-latek usłyszał zarzuty zabójstwa swojego 80-letniego teścia i usiłowania zabójstwa 76-letniej teściowej. Do tragedii doszło 19 czerwca 2026 r. w miejscowości Mierzawa w woj. świętokrzyskim. Niedługo przed dramatem miało dojść do awantury pomiędzy Dariuszem R. i jego żoną.

Jak wynika ze słów jednego z sąsiadów, do konfliktów między 49-latkiem a jego żoną dochodziło już od dłuższego czasu.


WIDEO
Dariusz R. doprowadzony do prokuratury. Mamy nagranie


Policja zabrała głos ws. konfliktów w rodzinie Dariusza R.

Zapytaliśmy policję w Jędrzejowie o sytuację w rodzinie Dariusza R. Zostaliśmy poinformowani przez Sylwię Farynę, zastępczynię Oficera Prasowego Powiatowej Komendy Policji w Jędrzejowie o skargach ze strony żony Dariusza R. - Tak, były skargi, ale były one wycofywane - usłyszeliśmy.

Po kilku godzinach od rozmowy policja sprostowała sprawę, mówiąc, że do skarg od małżonki 49-latka jednak nie dochodziło.

Jeżeli oni między sobą mieli konflikt i ten konflikt nie został do nas zgłoszony, to my też nie możemy ingerować w prywatne sprawy - mówi w rozmowie z o2.pl Sylwia Faryna z jędrzejowskiej policji.

- Jeżeli małżonka składała zawiadomienia i je później wycofywała, to teoretycznie sprawy nie ma. Jeżeli złożyła oficjalne zawiadomienie, to sprawa by się toczyła przeciwko temu mężczyźnie. Jeżeli złożyła zawiadomienie, które następnie wycofała, to my też nie mamy takiej mocy sprawczej, żeby cokolwiek ruszyć, bo to są sprawy wnioskowe, ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej - dodaje policjantka.

Wobec Dariusza R. został zastosowany 14-dniowy areszt.

- Teraz prokurator skieruje wniosek o utrzymanie aresztu do 3 miesięcy, co przewiduje Kodeks postępowania karnego. Będą też kontynuowane czynności: powoływani kolejni biegli, przesłuchiwani świadkowie. Dopiero później zapadnie decyzja o ewentualnym skierowaniu aktu oskarżenia do sądu - słyszymy od prokuratora Daniela Prokopowicza.

Wybrane dla Ciebie