Została zamordowana w czasie snu. "Nie ma wątpliwości, że to zabójstwo"

Nadia de Munari, 50-letnia włoska misjonarka, która pomagała ubogim w Peru zginęła w sobotę po tym, jak zaatakowano ją w domu podczas snu. Wiadomość wstrząsnęła miejscowością Nuevo Chimbote, gdzie pracowała z setką biednych dzieci.

Misjonarka zamodowana w PeruMisjonarka zamodowana w Peru
Źródło zdjęć: © Facebook

Do zdarzenia doszło we wczesnych godzinach porannych w środę. Według lokalnej gazety Diario de Chimbote kobieta została zaatakowana w domu "Mamma Mia". Prowadzonym przez Operację Mato Grosso w biednej dzielnicy miasta Nuevo Chimbote, na północy Peru. Misjonarka prowadziła sześć żłobków i przedszkoli oraz szkołę podstawową, w której uczyło się ok. 500 dzieci.

Dom „Mamma Mia” zapewnia darmowe jedzenie dzieciom i matkom o niskich dochodach, a także stałą opiekę społeczną. Jak piszą lokalne media, "brutalny atak na włoskiego misjonarza, bardzo drogiego naszemu miastu, jest szokujący i bezsensowny".  

Nauczyciele, którzy mieszkali z zamordowaną Nadią De Munari, powiedzieli, że w nocy 20 kwietnia wszyscy położyli się spać jak zwykle o 21:30. Kiedy o 6:30 obudzili się na modlitwę, zauważyli, że De Munari nie przyszła. Inni opiekunowie poszli do jej pokoju i znaleźli ją nieprzytomną w kałuży krwi z kilkoma obrażeniami głowy.

Zaatakowano też inną misjonarkę

Według włoskiej gazety Corriere della Sera zaatakowano również inną misjonarkę. Nadię de Munari przewieziono do regionalnego szpitala im. Eleazara Guzmána Barróna, gdzie lekarze powiedział, że kobieta miała złamania szczęki, przedramienia i szyi, a także kilka skaleczeń na głowie i twarzy. Później została przeniesiona do kliniki w Limie, gdzie zmarła 24 kwietnia.

Motyw zabójstwa jest nieznany, a sprawę prowadzi policja peruwiańska. Wiadomość o śmierci Nadii dotknęła również miasto Schio w prowincji Vicenza we Włoszech, gdzie się urodziła. Operacja Mato Grosso została założona przez włoskiego księdza salezjanina Ugo De Censi. Organizacja szkoli młodych ludzi do pracy z ubogimi ludzi, którzy otrzymują od wolontariuszy szkolenie techniczne i zawodowe.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
Pijana matka dachowała autem. W pojeździe 3-letnie dziecko. Miała 3,5 promila
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania