Zrobił jej zdjęcie na S1. Ludzie aż się zagotowali

Autor tego zdjęcia z pewnością nie spodziewał się takiego odbioru ze strony internautów. Po tym, jak w sieci pojawiła się migawka kobiety rozstawiającej trójkąt na S1, rozpętała się burza. Oburzonych zachowaniem autora fotografii nie brakuje.

Zdjęcie z S1 wywołało burzę wśród internautów.Zdjęcie z S1 wywołało burzę wśród internautów.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bielskie Drogi, Google Maps
Mateusz Domański

Migawka, która wywołała sporo emocji, została wykonana 17 listopada 2025 roku około godz. 16:00. Jej autorem jest pan Sławek. Fotografię udostępniono na facebookowym profilu "Bielskie Drogi".

S-1 Bielsko-Biała, kier. Żywiec ok. 400m przed zjazdem na ul. Niepodległości - awaria samochodu osobowego. Auto stoi na lewym pasie ruchu! Pani spaceruje po drodze bez kamizelki. Brak jakiegokolwiek instynktu samozachowawczego. Służby powiadomione - czytamy w odniesieniu do tej fotografii.

Brawurowa jazda na "hulajnodze". Zrobił to na oczach policjantów

Wpis wywołał bardzo dużo emocji wśród internautów. Co piszą?

"Kobietka wyskoczyła postawić trójkąt, komuś się akurat udało zrobić fotkę i musiał 'dorobić' opis. Żenua...", "Zamiast robić fotki, może po prostu pomóc?", "W pierwszej kolejności zepchnąć samochód na pobocze, a potem wysłać panią na egzamin przypominający, jak musi się zachować kierowca w takiej sytuacji", "To może babce pomocy trzeba (...)", "Polska podłość, zamiast wyjść kobiecie pomóc i wytłumaczyć", "Ty również nie masz wyobraźni, robiąc zdjęcie" - tak brzmią najpopularniejsze komentarze.

Awaria samochodu na drodze ekspresowej. Jak należy postępować?

W przypadku awarii na drodze ekspresowej należy przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo. Zatrzymaj pojazd na pasie awaryjnym lub w zatoczce, włącz światła awaryjne i – zanim wyjdziesz z auta – załóż kamizelkę odblaskową.

Następnie ustaw trójkąt ostrzegawczy w odpowiedniej odległości, zwykle około 100 metrów za pojazdem. Po zabezpieczeniu miejsca najlepiej przejść za barierki ochronne i nie pozostawać w samochodzie.

Kolejnym krokiem jest wezwanie pomocy. Możesz skontaktować się z numerem alarmowym 112 albo z pomocą drogową, podając możliwie dokładną lokalizację, najlepiej według oznaczeń na słupkach kilometrowych.

Na drodze ekspresowej zabronione jest samodzielne wykonywanie bardziej złożonych napraw, dlatego zwykle należy czekać na przyjazd służb lub lawety w bezpiecznym miejscu, z dala od ruchu pojazdów.

Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu