Zrobili własne fajerwerki. Nie żyje dwóch 18-latków z Niemiec
W sylwestrową noc w Niemczech doszło do tragicznych wypadków. Dwóch 18-latków zginęło w skutek eksplozji własnoręcznie skonstruowanych petard. Zdarzenia miały miejsce w różnych częściach miasta Bielefeld godzinę po sobie.
Jak informuje niemiecki dziennik Bild, pierwszy wypadek wydarzył się przed północą w mieście Bielefeld na placu zabaw przy Schlehenweg.
Oto seriale, które będziemy oglądać w 2026 roku
18-latek próbował odpalić własnoręcznie zbudowany ładunek, który skonstruował z materiałów wybuchowych pochodzących z innych fajerwerków. Główną jej część ułożył na piasku. Petarda eksplodowała tuż przy jego twarzy, gdy chciał odpalić fajerwerki.
Według Bild, nastolatek doznał rozległych obrażeń na twarzy. Służby wezwane na miejsce prowadziły reanimację młodego mężczyzny, ale ostatecznie zmarł.
Po godzinie od dramatycznych wydarzeń na placu zabaw doszło do kolejnego tragicznego wypadku. Tym razem w dzielnicy Brake. 18-latek zginął, odpalając kolejną domową petardę na ulicy Norderneyweg.
Wiadomo, że mężczyzna doznał rozległych obrażeń oraz poparzeń w okolicach głowy. Obydwa zdarzenia wstrząsnęły społecznością lokalną. Świadkowie obu eksplozji, przyjaciele ofiar, byli w szoku i potrzebowali pomocy psychologicznej.
To nie koniec tragicznych wydarzeń w sylwestrową noc w Niemczech. W Berlinie pięć osób z poparzeniami trafiło do szpitala. Dwie są w stanie ciężkim. Wszyscy odpalali fajerwerki. W Lipsku 16-letnia dziewczyna straciła dwa palce, ponieważ trzymała w ręku odpaloną petardę.