Jej partner był tajniakiem. Kobieta odkryła to po 6 latach na urlopie

Lisa Jones i Mark Stone byli parą przez sześć lat i wszystko wskazywało na to, że jest to związek na całe życie. Przez jedno przypadkowe zdarzenie kobieta odkryła, że partner okłamuje ją od początku znajomości i nie jest tym za kogo się podaje. Sprawa trafiła do sądu.

Mark Mark
Źródło zdjęć: © Facebook

Lisa była w sześcioletnim związku z Markiem Stone’em i wszystko zapowiadało, że to relacja na całe życie. Przypadkiem odkryła, że mężczyzna okłamywał ją od początku znajomości, ponieważ w rzeczywistości był policjantem pod przykrywką. Miał także zmienioną tożsamość.

Prawda po sześciu latach związku

Lisa wystąpiła w podkaście "Undercover: The Skycops: nadawanym przez BBC. Powiedziała, że prawda wyszła na jaw podczas ich wspólnego wyjazdu w Alpy.

Przestałam widzieć wyraźnie. Byliśmy na wakacjach w Alpach i wydawało mi się, że góry pływają. Zaczęłam szukać trochę więcej informacji i wzięłam jego telefon, w którym nie zostało zbyt wiele baterii. Miał tam wiadomości od dwójki dzieci, nazywających go tatą - powiedziała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polacy próbują złotego pączka za 100 zł. "Boże, ile?", "Dobry, 5 zł bym za niego dała"

Początkowo myślała, że Mark ma dzieci, o których jej nie powiedział, ale później wzięła do ręki jego paszport. Tam zobaczyła, że nazwisko Marka to Kennedy, a nie Stone. Lisa nie wiedziała, jak zareagować. Po wyjeździe odwiedziła swojego przyjaciela i poprosiła go, żeby pomógł jej dojść do prawdy.

Poszłam odwiedzić przyjaciela, który tak się złożyło, że prowadził badania nad przodkami i pamiętam, jak zapytałam go: "Czy możesz kogoś poszukać?". Czułam się, jakbym została rozbita na wiele drobnych kawałków i naprawdę nie wiedziałam już, kim jestem — mówiła dla BBC.

Okazało się, że Mark był policjantem. Pracował jako tajny funkcjonariusz Narodowej Jednostki Wywiadu ds. Porządku Publicznego Met. Miał także żonę i dzieci. Podczas swojej misji spotykał się także z innymi kobietami.

Niestety, nie tylko Lisa została oszukana Marka. Kate Wilson spotykała się z nim przez dwa lata. W 2018 roku pozwała policję, twierdząc, że naruszyli jej prawa człowieka, pozwalając Markowi na relację z nią bez ujawniania kim naprawdę jest. W styczniu 2022 r. Trybunał ds. Uprawnień Śledczych uznał działania tajnego funkcjonariusza za "nadużycie najwyższego rzędu" i że "rażąco poniżył, poniżył i upokorzył" ją.

Okazało się, że Mark złamał szereg zasad wchodząc w nowe relacje. Kate otrzymała odszkodowanie w wysokości 229 tys. funtów (1,1 mln złotych).

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wypadek autokaru na Słowacji. Jechał z Polski. Są ofiary
Wypadek autokaru na Słowacji. Jechał z Polski. Są ofiary
Leśnik chwycił za telefon. Pojawiła się w polskim lesie
Leśnik chwycił za telefon. Pojawiła się w polskim lesie
Wypadek na DK 45. Jedna osoba zakleszczona. Akcja ratunkowa
Wypadek na DK 45. Jedna osoba zakleszczona. Akcja ratunkowa
Mieli już dość. Taka karteczka w sklepie. "No ludzie drodzy"
Mieli już dość. Taka karteczka w sklepie. "No ludzie drodzy"
8-letnia Laura potrącona przez nauczycielkę. Nie mówi i nie chodzi
8-letnia Laura potrącona przez nauczycielkę. Nie mówi i nie chodzi
Siostrzenica prezydenta pomagała Epsteinowi. Dziś zajmuje wysokie stanowisko
Siostrzenica prezydenta pomagała Epsteinowi. Dziś zajmuje wysokie stanowisko
Amerykanin skazany w Rosji. Sąd nie miał litości
Amerykanin skazany w Rosji. Sąd nie miał litości
Premiera książki Gisele Pelicot. Jej historia wstrząsnęła opinią publiczną
Premiera książki Gisele Pelicot. Jej historia wstrząsnęła opinią publiczną
Ewakuowano 19 osób. U podróżnego znaleziono nieuzbrojony granat
Ewakuowano 19 osób. U podróżnego znaleziono nieuzbrojony granat
Straszne, jak zginęły dzieci. "Rażąca bezmyślność". Alarm w Niemczech
Straszne, jak zginęły dzieci. "Rażąca bezmyślność". Alarm w Niemczech
Polacy chcą ograniczeń dla dzieci w social mediach? Jest najnowszy sondaż
Polacy chcą ograniczeń dla dzieci w social mediach? Jest najnowszy sondaż
Wiosna się czai. Oto dowód. Pokazał ujęcia z lasu
Wiosna się czai. Oto dowód. Pokazał ujęcia z lasu