Nie ma łatwego życia. Jego twarz w 80 procentach pokrywa znamię

Twarz Prabhulala Prasannana z Kerali w Indiach jest w 80 procentach przykryta znamieniem. 24-latek twierdzi, że to odebrało mu szansę na szczęśliwe dzieciństwo.

Twarz Prabhulala Prasannana jest w 80 procentach przykryta znamieniemPopularność jego profilu na Instagramie rośnie z dnia na dzień
Źródło zdjęć: © Instagram
Marta Kutkowska

Od najmłodszych lat Prabhulal Prasannan był wytykany palcami. Dzieci nie chciały się z nim bawić, unikały jego towarzystwa na szkolnej stołówce. Pod jego adresem padały obraźliwe słowa. Co gorsza, narośle rosły razem z chłopcem. Żaden lekarz nie chciał się podjąć operacji usunięcia znamion, mogłoby się to bowiem skończyć dla niego tragicznie.

Wieczne docinki ze strony rówieśników odbiły się na psychice Prabhulala Prasannana. Postanowił on żyć w izolacji i w modlitwach pytał Boga, dlaczego go tak doświadczył.

Małe wielkie marzenia

Chłopiec był uzdolniony matematycznie i marzył o studiach ekonomicznych. Miał nadzieję, że studenci wykażą się większą wrażliwością, niż jego koledzy z młodszych lat. Niestety, już pierwsze dni na uczelni pozbawiły go złudzeń. Ludzie krzyczeli i uciekali na jego widok.

Chłopiec miał dwa wyjścia, zrezygnować z marzeń lub… polubić siebie. Założył konto w serwisach społecznościowych, na których bez wstydu prezentuje pokrytą naroślami twarz. Tym razem nie spotkał się z odrzuceniem, ale z akceptacją, a nawet sympatią. Popularność jego profilu na Instagramie rośnie z dnia na dzień.

Każda istota ma znaczenie

"Moja matka, Bindhu, wielokrotnie uczyła mnie, że każda istota na tym świecie ma swoje znaczenie ze względu na to, jaka jest. Te słowa dodały mi odwagi, by zaakceptować to, kim jestem" - powtarza teraz innym chłopak.

Widać, że Prabhulala Prasannan kocha życie, z wzajemnością. Na jego Instagramie znajdziemy zdjęcia z rodziną, podczas uprawiania sportów, z ukochanym motocyklem. Chłopak jest żywym dowodem na to, że szczęście jest w naszych głowach, nie w głowach innych.

Koronawirus w Polsce. Prof. Krzysztof Simon komentuje

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia