Oblała dziecko wodą z węża ogrodowego. Skutki były tragiczne

Straż pożarna w Las Vegas przestrzega przed niebezpieczeństwem, jakie niesie ze sobą upalne lato. To właśnie w tym mieście doszło do nieszczęśliwego wypadku, w którym ucierpiał mały chłopiec. Nieświadoma zagrożenia mama chciała schłodzić malucha wodą ze szlaucha.

Polewanie się wodą z węża ogrodowego w upały jest niebezpiecznePolewanie się wodą z węża ogrodowego w upały jest niebezpieczne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Adobe

Podczas upałów szukamy wszelkich sposobów na to, aby przynieść choć trochę ochłody. Niestety, gdy nie działamy z rozwagą, zamiast sobie pomóc, możemy poważnie zaszkodzić swojemu zdrowiu. W okrutny sposób przekonała się o tym mieszkanka Las Vegas, która chciała ulżyć w upalny dzień dziewięciomiesięcznemu synkowi.

Nigdy tego nie rób w upały. Amerykanka wylądowała z dzieckiem w szpitalu

Zabawy z ogrodowym wężem czy polewaczkami przerabiało wiele osób. Niestety, takie próby ochłodzenia się w momencie, gdy temperatura jest wysoka, mogą doprowadzić do tragedii. Mieszkanka Las Vegas chciała pomóc kilkumiesięcznemu dziecku przetrwać upalny dzień na działce. W tym celu wzięła wąż ogrodowy do ręki i polała syna wodą. Nie zdążyła pomyśleć o tym, że szlauch leżał przecież kilka godzin na słońcu, a znajdująca się w nim woda zdążyła się mocno nagrzać. Sytuacja skończyła się koszmarnie. Maluch trafił do szpitala z poparzeniami drugiego stopnia.

Sprawie przyjrzała się miejscowa straż pożarna, która wciąż próbuje uświadamiać mieszkańców Las Vegas, jak groźna potrafi być taka pogoda.

W Las Vegas wąż ogrodowy pozostawiony latem na bezpośrednie działanie promieni słonecznych może podgrzać wodę wewnątrz węża (niepłynącą) nawet do 50-60 stopni Celsjusza, co może spowodować oparzenia u dzieci i zwierząt. Pozwól wodzie płynąć przez kilka minut, aby ostygła, zanim spryskasz nią podopiecznych - ostrzegają strażacy ze wspomnianego miasta.

Poruszeni strasznym wypadkiem strażacy proszą o przekazywanie tych informacji dalej oraz zachowanie szczególnej ostrożności.

Upał to nie żarty. Warto mieć tego świadomość

Upał bywa niebezpieczny z wielu powodów. Jak widać, ostrożność powinna zostać zachowana nie tylko przy wyjściu z domu, lecz także przy podejmowaniu wszelkich aktywności. Wysokie temperatury sprawiają, iż czyha na nas więcej groźnych sytuacji, niż mogłoby się wydawać.

Domowe sposoby na oparzenie słoneczne. Proste triki, które natychmiast uśmierzą ból

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował