aktualizacja 

Podsłuchała rozmowę pasażerów. Od razu zawróciła

51

Roni zawodowo wozi ludzi, choć nie zawsze dociera do celu. Tym razem zakończyła kurs, gdy przyłapała mężczyznę na zdradzie. Zawróciła auto i dostarczyła go nieświadomej niczego żonie. Oceny internautów są podzielone.

Podsłuchała rozmowę pasażerów. Od razu zawróciła
Kierowczyni Ubera postanowiła ukarać niewiernego męża (TikTok)

Rolą taksówkarza jest dowiezienia pasażera do celu. Ale nie tylko - przekonuje Roni, kierowczyni Ubera z Teksasu. Kobieta najwyraźniej uważa, że praca za kółkiem to także sposób na uczynienie świata lepszym. Brzydzi się kłamstwem i nieuczciwością, czemu dała wyraz w czasie jednego z ostatnich kursów.

Tiktokerka za kółkiem

Amerykanka nie tylko wozi ludzi, ale jest także aktywną tiktokerką. Na profilu @perfectly_unbroken zdradza anegdoty ze swojej pracy. Ostatnio opowiedziała o nietypowym kursie, który zdecydowała się nagle zakończyć. Można powiedzieć, że skorzystała z klauzuli sumienia.

Przyjechałam po mężczyznę. Wsiadając do auta, wciąż machał w kierunku żony i dziecka na tarasie - opowiada kierowczyni.

Rodzinna sielanka? Tylko z pozoru, bo po chwili pasażer dodał do kursu dodatkowy adres. Roni przyjęła zlecenie, a na miejscu czekała na nich kobieta z walizką.

Szybko okazało się, że łączy ich coś więcej. Tiktokerka miała usłyszeć, jak "przyjaciółka" mężczyzny zachwala jego decyzję o odejściu od żony. W reakcji na to miał ją namiętnie pocałować. Para wsiadła razem do taksówki, ale nowa pasażerka wciąż dopytywała towarzysza, czy zostawił małżonkę i będzie tylko z nią.

Tak ukarała zdrajcę

Roni nie mogła tego dłużej słuchać. Zawróciła auto i pojechała w miejsce, skąd odebrała klienta. Kochanków wysadziła na podjeździe domu, w którym czekała na niego żona z dzieckiem.

Karma wraca - skwitowała.

Nie wszystkim widzom spodobało się jej zachowanie. Niektórzy zarzucają jej, że niepotrzebnie ingeruje w prywatne życie obcych ludzi. - Samochód należy do mnie i jestem swoim pracodawcą. Jeśli w środku dzieje się coś niedobrego, mam prawo zareagować po swojemu - wytłumaczyła.

Wielu obserwatorów przyznało jej rację. Inni wciąż uważają, że przekroczyła granicę dobrego smaku. Nie wzięła np. pod uwagę, jak na wieść o zdradzie ojca może zareagować jego pociecha. Patrząc jednak na liczbę polubień, a nagranie odnotowało ich już niemal 2 miliony, spora grupa popiera decyzję kierowczyni.

Zobacz także: Najgłośniejsze zdrady w show-biznesie
Autor: PAL
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić