Alarm WHO. "Tego nie można powstrzymać szczepionką"

Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), kobiety wciąż są ofiarami przemocy ze strony mężczyzn w tak dużym procencie, jak miało to miejsce dekadę temu. Dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef WHO, bije na alarm.

whoSzef WHO alarmuje.
Źródło zdjęć: © YouTube

Przemoc wobec kobiet to niestety bardzo powszechne zjawisko. Wciąż jest to poważny problem na całym świecie, choć wielu z nas może się wydawać, że w XXI wieku sytuacja uległa znacznej poprawie.

Tymczasem ze statystyk WHO wynika, że aż 1/3 kobiet na świecie doświadcza przemocy fizycznej ze strony mężczyzn. To aż 736 mln kobiet.

Kobiety padają ofiarami nie tylko przemocy fizycznej, ale także seksualnej i psychicznej. Najczęściej ze strony swoich partnerów.

Przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem powszechnym w każdym kraju i kulturze, wyrządzając krzywdy milionom kobiet i ich rodzinom. Zaostrzyła ją pandemia COVID-19, ale w przeciwieństwie do COVID-19 przemocy wobec kobiet nie można powstrzymać szczepionką. Możemy z tym walczyć tylko głęboko zakorzenionymi i wytrwałymi wysiłkami - podejmowanymi przez rządy, społeczności i jednostki - w celu zmiany szkodliwych postaw, poprawy dostępu do możliwości i usług dla kobiet i dziewcząt oraz wspierania zdrowych i wzajemnie opartych na szacunku relacji - stwierdził szef WHO.

Najczęściej przemocy wobec kobiet dopuszczają się ich partnerzy. Tylko 6 proc. kobiet na całym świecie zgłaszało kiedykolwiek, że przemocy doświadczyło nie od partnerów, ale od nieznajomych albo mężczyzn z kręgu znajomych czy w obszarze zawodowym.

Wybrane dla Ciebie