W przymierzalni przyłóż palec do lustra. Dowiesz się, czy nikt cię nie podgląda

W sklepowych przymierzalniach mierzymy różne rzeczy. Czasami narzucamy kurtkę czy sweter, ale czasami też są to spodnie czy też stanik albo obcisła bluzka. Niekoniecznie chcemy, żeby ktoś nas wówczas widział. Istnieje kilka zasad, o które warto zadbać, aby upewnić się, że nikt nas nie podgląda.

O tym warto pamiętać podczas wchodzenia do przymierzalniO tym warto pamiętać podczas wchodzenia do przymierzalni
Źródło zdjęć: © Pexels

Kolejki, mnóstwo ubrań i nerwy - to często towarzyszy nam w czasie wyprzedaży, które mają miejsce w styczniu. Chcemy przymierzyć ubrania, żeby nie musieć robić tego w domu i przyjeżdżać ponownie, jeśli okaże się, że nie pasują.

Jednak przez taki tłok często nie przywiązujemy większej wagi do tego, jak wygląda sama przebieralnia, z której korzystamy. A to błąd, zwłaszcza jeśli chcemy aby nikt nie zakłócał naszej intymności.

Podstawową kwestią są kotary, które zasłaniamy po wejściu do przebieralni. Powinniśmy postarać się zrobić to dokładnie, aby tkanina po obu stronach sięgała krawędzi karniszy. Czasami jest za wąska - wtedy warto ustawić się po konkretnej stronie przymierzalni, z dala od odsłoniętego fragmentu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Joanna Krupa wspomina początki w "Top Model": "Tyszka ciągle mi docinał. Płakałam mężowi, że chcę wrócić do Stanów"

Zwracajmy też uwagę na lustra. One odbijają to, co dzieje się w przebieralni. Tym sposobem ktoś, kto mija przymierzalnię lub też przy niej czeka, może na nas zerkać bez naszej wiedzy.

Lustro, czy może szkło weneckie? Tak się przekonasz

W sieciówkach z taką sytuacją raczej się nie spotkamy, ponieważ wówczas sieć ryzykuje ogromne straty wizerunkowe, a na dany sklep może zostać nałożona kara. Jednak w przypadku pojedynczych butików warto pamiętać o czymś takim, jak szkło weneckie.

Dzięki szkłu weneckiemu możemy być na bieżąco podglądani, myśląc że mamy przed sobą zwykłe lustro. Jak sprawdzić, czy mamy do czynienia ze z lustrem czy ze szkłem weneckim? Wystarczy przyłożyć do szklanej powierzchni palec. Jeśli między naszym palcem a odbiciem jest pewien dystans - wówczas mamy do czynienia z lustrem. Jeśli odbicie styka się z naszym palcem, to jest to szkło weneckie.

Innymi sposobami na rozpoznanie szkła weneckiego są latarka i aparat. Latarka skierowana w lustro powinna się w nim odbić. Jednak w przypadku szkła weneckiego pokaże nam znajdujące się za szkłem pomieszczenie. Jeśli chodzi o aparat w telefonie - po skierowaniu na szkło powinno odbić wnętrze przymierzalni. Jeśli tego nie zrobi - wówczas mamy do czynienia ze szkłem weneckim.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Krupówki. Romscy muzycy uciekli na widok patrolu. Zostawili instrumenty
Krupówki. Romscy muzycy uciekli na widok patrolu. Zostawili instrumenty
Oto rezydencja Trumpa na Florydzie. Tu zastrzelono intruza z kanistrem
Oto rezydencja Trumpa na Florydzie. Tu zastrzelono intruza z kanistrem
Usłyszała: 'To teren muzułmański'. Broniła popychanego duchownego w Londynie
Usłyszała: 'To teren muzułmański'. Broniła popychanego duchownego w Londynie
Nie żyje "Olbrzym z Rzeszowa". Jego zdjęcie przeszło do historii
Nie żyje "Olbrzym z Rzeszowa". Jego zdjęcie przeszło do historii
Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon