"Zrobili ze mnie złą matkę". Mandarynę wzięło na wspomnienia

30

Mandaryna była niedawno gościem w podcaście "Tak Mamy". Opowiedziała, jak radziła sobie z wychowywaniem dzieci, kiedy rozwijała karierę i nadal była żoną Michała Wiśniewskiego. - Cóż, zrobili ze mnie złą matkę - przyznaje wprost piosenkarka, wspominając udział w programie "Jestem, jaki jestem".

"Zrobili ze mnie złą matkę". Mandarynę wzięło na wspomnienia
Mandaryna wspomina czasy programu "Jestem jaki jestem" (AKPA, AKPA)

Mandaryna była przed laty jedną z największych gwiazd polskiej estrady. Każdy kolejny singiel stawał się hitem, który puszczano we wszystkich stacjach telewizyjnych i radiowych. Kariera piosenkarki załamała się po występie w Sopocie z utworem "Ev’ry Night". Media plotkarskie nazwały to "wpadką stulecia".

"Cała Polska mówiła mi, jak mam żyć"

Dziś Mandaryna wspomina te czasy jako pełne wrażeń i emocji. Nie było jej łatwo, szczególnie kiedy została matką. Nawet w takich chwilach bez ustanku towarzyszyli jej reporterzy.

Moje porody to były wydarzenia ogólnopolskie, jakieś happeningi. A nie były łatwe. Xaviera rodziłam na przykład ponad 12 godzin. W przypadku Fabki lekarze byli już pewni, że będzie cesarka. Córka była owinięta pępowiną, więc istniało ryzyko, ale na szczęście wszystko się udało cudownie. Reporterzy potem kordonem odwozili nas do domu - wspomina piosenkarka.

Trudny był także udział w programie "Jestem, jaki jestem". To właśnie wtedy widzowie zaczęli bardzo ostro oceniać piosenkarkę. Jak wspomina Mandaryna, wszystkim wydawało się, że "jest złą matką", która w ogóle nie zajmuje się własnymi dziećmi.

Ale powiem Ci też, jak oglądałam dawno temu kawałek "Jestem jaki jestem", to mówię: "Rzeczywiście, to było tak pokazane, jakbym ja zapomniała, że mam syna". Mówię: "No trochę mieli rację, jeśli ludzie widzieli to w taki sposób". Ale nie powiem, bardzo mocno pomagali mi rodzice, niania. Sama bym tego nie udźwignęła. Gdybym musiała i postawiono mnie przed faktem, że zajmuje się 100 proc. dzieckiem tylko ja, to bym podwinęła rękawy i dałabym radę – zapewnia Mandaryna w podcaście.

Mandaryna powiedziała także jakim ojcem jest Michał Wiśniewski. Słynny wokalista poświęca bardzo dużo czasu swoim pociechom i stara się, aby miały świadomość, że są kochane. Niestety, z byłą żoną nie zawsze potrafi się dogadać, a atmosfera między nimi potrafi być napięta.

I Michał je kocha, i ja. I to jest absolutnie najważniejsze. A to, że my czasem nie możemy się dogadać, to staramy się, żeby to nie miało wpływu na nasze dzieci. One wiedzą, że miłość do nich jest po obu stronach. Mam wrażenie, że są bardzo "mądre życiowo" - skwitowała gwiazda.
Zobacz także: Duże zmiany w TVN. Stacja nie ma najlepszej passy
Autor: ABA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić