Nie mógł zapanować nad jego mocą. Rozbił Lambo warte fortunę na pierwszym zakręcie

25-latek z Wielkiej Brytanii chciał spełnić swoje marzenia o przejażdżce super autem. Lamborghini Huracan Spyder warte ok. 1,2 mln zł wydawało się idealne do wymarzonej jazdy. Zabrakło jedynie umiejętności.

Obraz
Źródło zdjęć: © Twitter
Kamil Karnowski

Kierowca wcale nie pędził, chociaż auto osiąga zawrotne prędkości. Młody Brytyjczyk wziął Huracana z wypożyczalni na jeden dzień, by spełnić marzenia. Auto szybko nie wróci na drogę, podobnie jego kierowca. Przy prędkości ok. 50 km/h mężczyzna całkowicie stracił panowanie nad Lambo, uderzył w zaparkowane przy drodze auta i zatrzymał się na latarni - informuje "Daily Mail".

Wypadek w Birmingham widziało wielu świadków. Wszyscy zgodnie potwierdzają, że przyczyną nie była nadmierna prędkość i że Lamborghini mogło jechać jakieś 50 km/h. Równie zgodnie wszyscy potwierdzili, że ewidentnie było widać, iż kierowca zupełnie nie panuje nad autem. To zapewnie wina zawrotnej mocy drzemiącej pod maską Huracana.

Obraz
© Twitter

Musiał za mocno nacisnąć na gaz lub wrzucić zły bieg. Auto natychmiast wpadło w poślizg i uderzyło w inne samochody - relacjonuje jeden ze świadków.

Mężczyzna trafił do szpitala. Ma kilka złamań, więc na kolejną przejażdżkę będzie musiał poczekać do końca rehabilitacji. Auto o zawrotnej wartości trafi do serwisu. Na szczęście dla wypożyczalni, nie jest mocno uszkodzone i na pewno da się je "wyklepać".

Zobacz także: Co się dzieje w aucie podczas upałów?

Lamborghini Huracan Spyder to prawdziwy mocarz. Od 0 do "setki" auto rozpędza się 3,4 sek. Jego maksymalna prędkość to 321 km/h. Moc i przyspieszenie auto zawdzięcza silnikowi o pojemności 5,2 litra.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie