Karol Skomorowski| 
aktualizacja 

Artur Barciś zabrał głos na temat FWK. "Trudno się nie oburzać"

14

Artur Barciś dołączył do grona gwiazd, które krytycznie wypowiadają się na temat rządowych dotacji dla artystów. Aktor był gościem w Radiu Zet, gdzie komentował to, co dzieje się wokół dotacji z Funduszu Wsparcia Kultury.

Artur Barciś zabrał głos na temat FWK. "Trudno się nie oburzać"
Artur Barciś zabrał głos na temat Funduszu Wsparcia Kultury: "Trudno się nie oburzać" (ONS)

Po 8 miesiącach od wybuchu pandemii koronawirusa w Polsce artyści w końcu doczekali się rządowej pomocy. Fundusz Wsparcia Kultury rozdysponował kwotę 400 mln zł, przyznając środki zarówno instytucjom publicznym, jak i prywatnym firmom.

Lista beneficjentów wzbudziła sensację. W ich gronie znaleźli się też twórcy disco polo m.in. Sławomir Świerzyński z zespołem Bayer Full (550 tys. zł dotacji), Radek Liszewski z zespołem Weekend (520 tys. zł dotacji) i Karol Niecikowski (900 tys. zł dotacji).

Głos w tej sprawie zabrał m.in. Artur Barciś, który był gościem Beaty Lubeckiej w Radiu Zet. Rozmowa toczyła się głównie wokół tematu koronawirusa, z którym aktor niedawno wygrał walkę. Przy okazji uczulił słuchaczy, że zakażenie Covidem-19 to jest nie zwykłe przeziębienie, a groźna w skutkach choroba. Beata Lubecka pytała swojego gościa również o pomoc z Funduszu Wsparcia Kultury. Algorytm wyliczył, że dostać mieli ją tacy artyści, jak zespół Bayer Full czy Golec uOrkiestra.

ZOBACZ TAKŻE: Tymon Tymański o Kaziku. "Nie musi zarabiać w pandemii, bo zarobił już dawno"

Oburzałem się, bo trudno było się nie oburzać. Pomoc państwa, z naszych podatków, powinna pójść dla tych, dla których jest niezbędna. I to na pewno nie są ci ludzie. Takie zespoły discopolowe zarabiają bardzo duże pieniądze. I to przez wiele, wiele lat. Publikują na zdjęciach jachty itd. To nie są ludzie, którzy stracili dotychczasowe zarobki. To są bardzo zamożni ludzie – powiedział aktor.

Barciś dodał, że sam dotkliwie odczuwa skutki pandemii.

Gram w kilku przedstawieniach i od tamtej pory zagrałem dwa razy, a wcześniej miesięcznie grywałem po 20-30 przedstawień - tłumaczy artysta.

Wspomniał przy okazji o Teatrze Żelaznym w Katowicach jako przykładzie instytucji, która stworzyła warzywniak, żeby nie upaść. Jego zdaniem to właśnie tego typu organizacje powinny otrzymać pomoc od państwa.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić