Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
NB
|

Ciało na ulicy, bezdomny wezwał karetkę. Nie mogli uwierzyć, kto to

138
Podziel się:

Znany fotograf René Robert zmarł we wstrząsających okolicznościach. Podczas spaceru po Paryżu upadł na ziemię. Przez 9 godzin leżał na ulicy, a żaden z przechodniów nie reagował. W końcu pomoc wezwał bezdomny, jednak było już za późno.

Ciało na ulicy, bezdomny wezwał karetkę. Nie mogli uwierzyć, kto to
Fotograf zmarł na ulicy Paryża (YouTube)

Tej śmierci być może dałoby się uniknąć, gdyby nie ludzka znieczulica. Francuskie media opisują szokującą sytuację, do jakiej doszło w Paryżu.

We wtorek 18 stycznia ok. 21:30 fotograf René Robert wyszedł z domu na spacer. W pewnym momencie 84-latek upadł na ziemię, prawdopodobnie z powodu złego samopoczucia.

Mężczyzna leżał na mrozie w jednej z najbardziej ruchliwych dzielnic Paryża. Przez 9 godzin nikt nie reagował i nie zatrzymał się, by mu pomóc.

Fotograf umierał na ulicy. "Zamordowany przez obojętność przechodniów"

W końcu ciało mężczyzny zauważył bezdomny, który wezwał pogotowie ratunkowe. Niestety na pomoc było już za późno. Jak podaje "La Dépêche" fotograf zmarł z powodu hipotermii.

René Robert zamordowany na środku paryskiej ulicy przez obojętność przechodniów. I tu pytanie: jak zapomnieliśmy o podstawach tego, co tworzy ludzkość? Spoczywaj w pokoju drogi przyjacielu - skomentował przyjaciel fotografa, dziennikarz Michel Monpontet.
Pozostał sam, na ziemi, przytomny przynajmniej przez pierwsze pięć lub sześć godzin, w jednej z najbardziej ruchliwych dzielnic Paryża, bez nikogo, kto chciałby interweniować. Jeśli ta przerażająca śmierć może być wykorzystana do czegokolwiek, to byłoby to: kiedy człowiek leży na chodniku, sprawdźmy jego stan. Zatrzymajmy się na chwilę - zaapelował.

Zobacz także: Skandal we Francji. Zabawy żołnierzy w obozie dla uchodźców

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(138)
andrzejbiling...
4 miesiące temu
w niektórych wypowiedziach jest dużo lęku, złości a to do Polski, katolicyzmu, a to do Francji, złość bierze się z frustracji a ta z aspiracji posiadania więcej niż się potrzebuje albo bycia księciem, czy chociaż aktorem. Dziennikarz Michel Monpontet zrobił błąd nawołując: "kiedy człowiek leży na chodniku, sprawdźmy jego stan". ja mówię nie ryzykujmy, zróbmy tylko co do nas należy......zawiadommy służby , które są przeszkolone w ocenie sytuacji. sms czy anonimowy telefony wystarczy. obowiązek sprawdzania stanu budzi lęk. podoba mi sie tekst administratora portalu--Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych. to jest pierwszy krok do samoregulacji i mobilizacji u uwolnienia się od krótkowzroczności narcyzmu a w takim kierunku idzie świat.
Oner
4 miesiące temu
Na zachód od Odry zaczyna się dziki zachód...
andrzej 59
4 miesiące temu
Francja.Paryż - stolica Świata ?
realista
4 miesiące temu
a podobno kiedyś to byli chrześcijanie, a na pewno katolicy
ale co to
4 miesiące temu
pokazuje jedynie...nie ważne kim jesteś umierasz tak samo,po prostu umierasz i nikt ciebie nie zna.
MzP
4 miesiące temu
Vive la France?
Suzi
4 miesiące temu
Francja i taką znieczulica okropnosc
potok
4 miesiące temu
znieczulica w paryzu ?? miscie milosci ? no co wy niemozliwe :))) zaproscie wiecej bazowych ....
Jhbn
4 miesiące temu
Frase państwo na gumowych nogach
bogu
4 miesiące temu
Takie rzeczy zdarzaja sie nie tylko w jakichs dzikich krajach . W Polsce rowniez,
Znieczulony
4 miesiące temu
Kolega raz wezwał pomoc. Poszkodowany uciekł a rozwścieczony ratownik medyczny groził koledze więzieniem za nieuzasadnione wezwanie karetki. Ja też kiedyś wezwałem pomoc do leżącego mężczyzny, który w dodatku nie miał dwóch palców u ręki i wygląda na rannego. Gość, który wcześniej nie reagował na żadne próby nawiązania kontaktu, nagle ozdrowiał i uciekł. A ja zaraz za nim, bo kto mi uwierzy? Wujek pracuje w komunikacji miejskiej. Mówi, że gdyby miał wzywać pogotowie do każdego lumpa leżącego na ulicy, to komunikacja miejska by stanęła. Reaguje tylko zimą, kiedy taki śpioch może zamarznąć. Ja nie mam wykształcenia medycznego, nie wiem czy leżący człowiek dostał ataku serca, czy ma cukrzycę czy może jest pijany, naćpany albo tylko śpi i nie chce żeby mu przeszkadzać. Polskie prawo jest takie, że jak nie wezwiesz pomocy to grozi ci więzienie, ale jak wezwiesz pomoc to też będą grozić ci więzieniem. Więc na widok leżącego na ulicy człowieka najlepiej... UCIEKAĆ! Polskie przepisy mówią bowiem też o tym, że w pierwszej kolejności mam prawo zadbać o własne bezpieczeństwo. I właśnie to robię! Chronię swoje życie przed zemstą ratowników medycznych oraz niebezpieczeństwem porwania i uwięzienia przez państwo polskie.
Gonia
4 miesiące temu
Człowieczeństwo w XXI wieku... Porażające...
WieR
4 miesiące temu
Zamaskowani ludzie mają ograniczone pole widzenia i myślenia.
Fakt
4 miesiące temu
SKUTKI PREPARATU WARUNKOWO DOPUSZCZONEGO..... PRAWDZIWA PANDEMIA PROBLEMÓW KARDIOLOGICZNYCH PRZED NAMI..... NIE ZASTANAWIA WAS FAKT ŻE POSLOWIE NIE CHCĄ SZCZEPIEN W SWOIM SRODOWISKU SEJMOWYM ?......
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić