Długo wyczekiwany serial już na Netflixie! Szykuje się kolejny hit?

Serial "Ripley", który kilka dni temu pojawił się na platformie Netflix, to solidna dawka emocji, tajemnic i malowniczych podróży po świecie. Z Andrew Scottem i Dakotą Fanning w rolach głównych, ma szansę stać się serialowym hitem.

"Ripley" można obejrzeć na Netflixie od 4 kwietnia"Ripley" można obejrzeć na Netflixie od 4 kwietnia
Źródło zdjęć: © filmweb.pl | Filmweb.pl
Karol Wiak

W dobie nieustającego pragnienia widzów za wysokiej jakości rozrywką, Netflix wypuszcza na rynek serial "Ripley", który z miejsca wywołuje emocje i dyskusje. Stworzony na podstawie powieści, która już raz zachwyciła publiczność zarówno w formie książkowej, jak i filmowej, "Ripley" oferuje nowe spojrzenie na znaną historię.

Andrew Scottem w roli głównej, który jest gwarancją niebanalnej interpretacji, oraz z zapierającymi dech w piersiach sceneriami, serial ma wszystkie atuty, aby przyciągnąć i zaangażować widzów na całym świecie.

O czym jest serial Ripley?

Serial "Ripley" to najnowsza propozycja od Netflix, która już zdążyła zwrócić na siebie uwagę miłośników dobrego kina. Główną rolę w tej ekscytującej produkcji zagrał Andrew Scott, znany szerokiej publiczności przede wszystkim z takich hitów jak "Sherlock" i "Fleabag". Adaptacja legendarnego dzieła Patricii Highsmith, "Utalentowany Pan Ripley" ("The Talented Mr. Ripley"), przedstawia się jako ośmioodcinkowy serial, w którym obok Scotta występuje także Dakota Fanning.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Strasznie będę za tym łotrem tęsknił". Gwiazdy "Rojsta" dały popis improwizacji

Fabuła skupia się na postaci Toma Ripleya, oszusta, który wyrusza na poszukiwanie bogatego Dickiego Greenleafa. Ta niezwykła opowieść nie tylko trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty, ale także zabiera widzów w podróż po najbardziej malowniczych zakątkach świata. "Ripley" w reżyserii Scott’a jest najnowszą interpretacją powieści z 1955 roku, która została zaadaptowana na duży ekran już w 1999 roku. Serial łączy w sobie elementy tajemnicy, intrygi i dramatu, tworząc fascynującą opowieść, która nie pozwala oderwać się od ekranu.

Czy serial spełni oczekiwania widzów i krytyków, stając się niezapomnianą opowieścią w świecie kultowych produkcji? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - z takim zespołem i taką fabułą, "Ripley" już teraz wzbudza duże emocje i zainteresowanie.

Czy czarno-biały serial Netflixa stanie się hitem?

Debata na temat serialu "Ripley" jest żywa i pełna kontrastów, podobnie jak jego wizualna strona, która łączy współczesną estetykę z klasycznym ujęciem. Mimo że serial jest czarno-biały, jego stylistyka i głębia przekazu mogą przywodzić na myśl klasyczne dzieła kina.

W centrum uwagi znajduje się nie tylko magnetyczna kreacja Andrew Scotta jako Toma Ripleya, ale także piękno kadrowane w najbardziej malowniczych lokacjach świata. Jednak, czy te atuty wystarczą, aby "Ripley" stał się niekwestionowanym hitem na miarę innych produkcji Netflixa?

Rozłożenie opowieści na osiem odcinków, trwających blisko lub ponad godzinę każdy, choć pozwala na wierną i szczegółową adaptację oryginalnej powieści Highsmith, może stanowić wyzwanie dla niecierpliwych widzów. Wczesne odcinki, choć niezbędne do budowania świata i charakterów, mogą wydawać się testem cierpliwości dla tych, którzy preferują szybsze tempo akcji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ripley | Official Trailer | Netflix

Zastrzeżenia budzi także sposób przedstawienia postaci Dickiego Greenleafa, granego przez Johnny'ego Flynna. W porównaniu z poprzednimi adaptacjami, gdzie postać Dickiego była bardziej złożona i miała znaczący wpływ na rozwój fabuły, tutaj wydaje się być mniej obecna. Taka decyzja twórców pozostawia widzów z pewnym niedosytem i zastanowieniem nad głębią relacji między Tomem a Dickiem.

Mimo tych potknięć, "Ripley" zachowuje swój unikalny urok i wciągającą historię, która może przyciągnąć widzów poszukujących czegoś więcej niż tylko prostego thrillera. Serial, choć może nie dla każdego, oferuje bogatą narrację, skomplikowane postaci i zaskakujące zwroty akcji, które mogą zadowolić nawet najbardziej wymagających koneserów kina.

W ostatecznym rozrachunku, "Ripley" znajduje się na cienkiej linii między artystycznym dziełem a mainstreamową rozrywką, co czyni go interesującym kandydatem do miana hitu. Niezależnie od indywidualnych preferencji, serial z pewnością będzie tematem rozmów, analiz i być może nawet kontynuacji, pokazując, że historia utalentowanego pana Ripleya wciąż fascynuje i inspiruje.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia