Ewa Gawryluk ostro o zarobkach aktorów. "Skandalicznie niskie"

Ewa Gawryluk postanowiła zabrać głos na temat zarobków aktorów. Słowa gwiazdy "Na Wspólnej" mogą niektórych bardzo mocno zdziwić. Z jej wypowiedzi wynika bowiem, że wynagrodzenia nie są tak atrakcyjne, jakby mogło się wydawać.

Ewa GawrylukEwa Gawryluk
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | AKPA

Ewa Gawryluk na duży ekran trafiła po raz pierwszy w 1989 roku. Do tej pory zagrała w takich produkcjach jak "Sztos", "Podatek od miłości", "Pierwsza miłość", "Klan", "Żyć nie umierać" czy "Słaba płeć".

Największą popularność przyniósł jej jednak serial "Na Wspólnej". Szybko stała się prawdziwą gwiazdą tego tytułu. Wciela się w nim w rolę Ewy Nowak-Hoffer.

4 marca "Fakt" opublikował interesujący wywiad z Ewą Gawryluk. W trakcie rozmowy poruszony został choćby temat zarobków aktorów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Były lider Pink Floyd o Polsce. Mocny komentarz dyplomaty

Gawryluk wyjaśniła, że wynagrodzenia nie są tak atrakcyjne, jakby mogło się wydawać. Podkreśliła poza tym, że niegdyś miała nawet problemy z zaciągnięciem kredytu.

Bank brał pod uwagę tylko moje dochody z teatru, żadnych innych. A zarobki w teatrze były skandalicznie niskie - wyjaśniła.

Sytuacja była dla niej bardzo kłopotliwa. Na szczęście udało się znaleźć rozwiązanie. Ewę Gawryluk wsparli rodzice.

Musiałam skorzystać z pomocy rodziców. Oboje zostali wpisani do mojego pierwszego kredytu - dodała.

O tym kredycie absolutnie nie może zapomnieć. I nie chodzi tu tylko o gest rodziców, ale przede wszystkim o fakt, że... nadal go spłaca.

Niełatwe dzieciństwo Ewy Gawryluk

Jakiś czas temu Ewa Gawryluk wyznała, że miała niełatwe dzieciństwo. - W czasach szkolnych byłam bardzo malutkim dzieckiem. W pierwszej klasie ważyłam 16 czy 18 kg, czyli tyle, ile trzyletnie dziecko. Można z tego jednak wyrosnąć i jak się okazuje, to nie był żaden "błąd genetyczny" (śmiech). Po prostu taki typ - zdradziła Ewa Gawryluk serwisowi "Co za tydzień".

Podkreśliła też, że powodem do drwin były jej umiejętności. - Przyszłam do szkoły z umiejętnością pisania i czytania. Nie lubi się takich dzieci. A jeszcze dodatkowo byłam leworęczna. To były jeszcze czasy, kiedy nauczyciele starali się "przerzucić" mnie na pisanie prawą ręką, czego się już teraz nie robi - dodała.

Spełniałam wszystkie warunki, żeby rówieśnicy mnie nie lubili. Stałam się łatwą ofiarą - podkreślała.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Szokujące zeznania ochroniarza. Książę Andrzej "przemycał" kobiety
Szokujące zeznania ochroniarza. Książę Andrzej "przemycał" kobiety
Nocny incydent w Luwrze. Zamknięto kilka sal
Nocny incydent w Luwrze. Zamknięto kilka sal
Piątek 13-tego? W Częstochowie mówią o cudzie
Piątek 13-tego? W Częstochowie mówią o cudzie
Miała 5 procent szans. Urodziła trojaczki mając 50 lat
Miała 5 procent szans. Urodziła trojaczki mając 50 lat
Wyciąg krzesełkowy zamiast konfesjonału. Ksiądz wpadł na nietypowy pomysł
Wyciąg krzesełkowy zamiast konfesjonału. Ksiądz wpadł na nietypowy pomysł
Dramat w bloku. 30-latek "wypadł z okna". Pierwsze ustalenia policji
Dramat w bloku. 30-latek "wypadł z okna". Pierwsze ustalenia policji
Był na sekcji zwłok Epsteina. Nie wierzy w samobójstwo
Był na sekcji zwłok Epsteina. Nie wierzy w samobójstwo
Horror w Jaworze. Podpalił własny dom. W środku była rodzina
Horror w Jaworze. Podpalił własny dom. W środku była rodzina
Dostał specjalny prezent. Tak zachował się Putin
Dostał specjalny prezent. Tak zachował się Putin
Potężny orkan uderzył we Francję. Zginęły dwie osoby
Potężny orkan uderzył we Francję. Zginęły dwie osoby
Tak szybko wyhodujesz nowalijki. Ten sposób sprawi, że urosną błyskawicznie
Tak szybko wyhodujesz nowalijki. Ten sposób sprawi, że urosną błyskawicznie
Policja szuka tego mężczyzny. O to jest podejrzany
Policja szuka tego mężczyzny. O to jest podejrzany