Kozidrak będzie sprzątała ulice przez 10 miesięcy?

Beata Kozidrak została już skazana za kierowanie autem po spożyciu alkoholu. Mimo to prokuratura jej nie odpuszcza. Domaga się surowszego wyroku. Apelacja rozpatrzona zostanie już 8 sierpnia (poniedziałek).

Beata Kozidrak wciąż nie usłyszała prawomocnego wyrokuBeata Kozidrak
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

Beata Kozidrak wsiadła za kółko po spożyciu alkoholu. Została zatrzymana przez policję, a kontrole wykazały, że miała dwa promile w wydychanym powietrzu.

Gwiazda usłyszała już wyrok - 50 tys. zł grzywny oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Wokalistka została poza tym zobligowana do zapłacenia 20 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Prokuratura uznała, że ten wyrok jest zbyt łagodny. Zupełnie inaczej do sprawy podchodzili prawnicy Kozidrak. Twierdzili oni, że gwiazda została ukarana zbyt ostro.

Beata Kozidrak otrzyma ostrzejszą karę?

Teraz "Super Express" donosi o możliwości zaostrzenia kary dla Beaty Kozidrak. Apelacja zostanie rozpatrzona przez sąd już 8 sierpnia.

Prokurator Piotr Mączka mówi "SE", że kwota, którą miała zapłacić artystka, w jego opinii jest właściwa. Od początku wnioskował on jednak, by wokalistka straciła prawo jazdy na siedem lat i by wykonywała prace społeczne.

Jeżeli wniosek zostałby zrealizowany, to Kozidrak miałaby zostać ukarana 10 miesiącami ograniczenia wolności. Wspomniane źródło wyjaśnia, że polegałoby ono na "wykonywaniu nieodpłatnych prac na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie".

Kozidrak potraktowana łagodnie? Adwokat przyznaje się do zaskoczenia

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie