Mandaryna opowiada o życiu z chorobą. "Nie walczę z nią, bo raczej bym przegrała"

Mandaryna opowiedziała w najnowszym wywiadzie, jak od wielu lat żyje i radzi sobie z cukrzycą. Wyznała nawet, że "zaprzyjaźniła się z chorobą".

Mandaryna o życiu z cukrzycąMandaryna o życiu z cukrzycą
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA
Oliwier Nytko

Marta "Mandaryna" Wiśniewska, będąc w ciąży w 2003 roku, dowiedziała się, że choruje na cukrzycę. Tancerka i piosenkarka w wywiadzie z dziennikarzem Plejady przyznała, że przyzwyczaiła się do choroby. Jak sobie z nią radzi?

Mandaryna: "Nie cierpię tej choroby"

Mandaryna wyznała, że "nie cierpi" tej choroby. Wyliczała, że może ruszać się nigdzie bez glukometru, musi zmierzać przed każdym posiłkiem poziom cukru we krwi. Otwarcie mówi o cukrzycy i ograniczeniach, które musi narzucić na siebie.

Ta cukrzyca determinuje cały mój dzień. W zasadzie myślę o niej cały czas. [...] Nie mogę jeść tyle słodyczy, ile bym chciała. Mam oczywiście szafkę w kuchni jak każdy chyba, do której zaglądam z zamkniętymi oczami, żeby nie mieć zbyt dużych wyrzutów sumienia - opowiadała.
Przez lata to się trochę zmieniło, te insuliny są coraz lepsze i mają dobre działanie. Można je sobie dostosować, więc można nawet zjeść coś słodkiego, jeśli człowiek sobie to zaplanuje i będzie wiedział, ile podać insuliny, to nic się nie stanie - kontynuowała.

Wiśniewska zaznacza, że pogodziła się z chorobą. - Nie walczę z nią, bo raczej bym przegrała, a nie lubię przegrywać. W tym przypadku nie ma wątpliwości, kto by wygrał. W pewien sposób musiałam się do niej dostosować, a ona do mnie. Trochę się zaprzyjaźniłyśmy się - wyznała.

Mandaryna wspiera fundację Michała Figurskiego Najsłodsi, której jest ambasadorką.

Mandaryna poprawia fryzurę Annie Świątczak

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie