Poruszający wpis mamy Murańskiego. "Mój wszechświat"

W lutym 2023 roku zmarł Mateusz Murański. Nadal wiele osób nie może pogodzić się z jego odejściem. Utratę syna opłakuje Joanna Godlewska-Murańska, która opublikowała w sieci poruszający wpis. Trudno przejść obok niego zupełnie obojętnie.

Mateusz MurańskiMateusz Murański
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | AKPA

Niemałym echem odbiła się śmierć Mateusza Murańskiego. Prokuratura poinformowała, że mężczyzna zmarł ze względu na ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową. Tym samym ucięte zostały wszelkie spekulacje na temat przyczyn zgonu.

Od pogrzebu Murańskiego minęło już kilka miesięcy. Mimo to wiele osób nadal nie może pogodzić się z jego odejściem. Z okazji Dnia Dziecka mama zawodnika Fame MMA i aktora upubliczniła stare zdjęcie Mateusza.

Jednocześnie w bardzo wzruszający sposób opowiedziała o synu. "Mati, serce moje, mój wszechświat, moja nieskończoność. Ani czas, ani mądrość nie zmieniają człowieka, bo odmienić istotę ludzką zdolna jest wyłącznie miłość. Nasz najukochańszy synku. Zawsze razem. Na zawsze razem" - napisała Joanna Godlewska-Murańska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wpadka Prigożyna. Wystąpił w Rosji na tle niebiesko-żółtych barw Ukrainy

Na tym jednak nie skończyła. Matka Mateusza Murańskiego podkreśliła bowiem również, że ma nadzieję na ponowne spotkanie z ukochanym synem.

Ta nić jest nierozerwalna, a emocje wieczne. Do zobaczenia po drugiej stronie - podsumowała.

Jacek Murański: Nasze serca z mamą krwawią

Jacek Murański również mocno rozpacza po utracie syna. Ojciec gwiazdora w jednym z wpisów stwierdził, że dostrzega znaki, które przekazuje mu Mateusz.

Nasze serca z mamą krwawią, pozostał nam po tobie cudowny uśmiech, który był zwierciadłem twojej duszy i kontakt z tobą, którego doświadczamy niemal codziennie - pisał Jacek Murański.

Jednocześnie przekazał, że trwają przygotowania do produkcji filmu o Mateuszu Murańskim. Zawodnikiem Fame MMA zainteresowała się duża grupa medialna, która ma przygotować dokument podobny do filmu "Ania".

Wybrane dla Ciebie