"Ślub od pierwszego wejrzenia". Maski odpadły. Piotr pokazał swoją drugą twarz

Wygląda na to, że mała sprzeczka małżonków ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" urosła do przełomowego dla ich relacji zdarzenia. Piotr stracił nad sobą kontrolę, a Dorota wyraźnie się na nim zawiodła. Maski opadły piszą fani.

Dorota i Piotr "Ślub od pierwszego wejrzenia", Dorota i Piotr
Źródło zdjęć: © TVN

Siódma edycja "Ślubu od pierwszego wejrzenia" powoli zbliża się do końca. Póki co jednak żadnej z par nie można uznać za murowanych zwycięzców, którzy zdecydują się pozostać w małżeństwie do końca programu. Po ostatniej sprzeczce czarne chmury wyraźnie zebrały się nad związkiem Doroty i Piotra. Z pozoru niewinna wymiana zdań na temat zakazu handlu w niedzielę urosła do przełomowego dla ich relacji zdarzenia. I niestety nie jest to przełom w dobrym kierunku.

Kiedy okazało się, że mają w tej kwestii odmienne zdania, Dorota zaproponowała, by porozmawiać w domu, a Piotr przeszedł do ofensywny. Gdy Dorota zwróciła mu na to uwagę, rozjuszyła go jeszcze bardziej.

"Ślub od pierwszego wejrzenia" – to działa! Kolejni uczestnicy zostają rodzicami

Pilnuj się na każdym kroku, przytakuj, ale broń Boże nie wymagaj od nikogo niczego więcej, bo będzie źle - komentował w sklepie, budząc wyraźne zakłopotanie żony, która stała ze spuszczoną głową. Niestety Piotr nie kończył swojej tyrady i obarczania winą Doroty.

- Jak ty masz jakiś problem, to ja o tym z tobą rozmawiam, faktycznie tak, jak tego chciałaś, przemyślę sobie, za chwilę ci przyznam rację, a jak jest coś, co tobie się nie podoba, to porozmawiamy o tym w domu, tak? I generalnie to jestem p…ny, tak że spoko - wypalił i nie dał żonie szans na obronę, gdy zaprzeczała.

Dorota próbowała nie angażować się w konfrontację, to tylko jeszcze bardziej "nakręcało" Piotra
Dorota próbowała nie angażować się w konfrontację, to tylko jeszcze bardziej "nakręcało" Piotra © tvn

- Taki był przekaz. To nie pierwszy raz, jak mówisz "nie rozmawiajmy o tym" i walisz focha. Luźno to się skończyło, jak żeś focha p…ęła, ale ok - kontynuował wyraźnie podenerwowany, po czym wspomniał o rozwodzie. - Jak mówię coś w emocjach i za każdym razem masz mi mówić, że krzyczę, to od razu bierz ze mną rozwód.

Później już sam przed kamerą Piotr tłumaczył, że nie można się hamować, a małżonkowie muszą poznać nie tylko swoje "dobre emocje", ale i "najgorsze reakcje na siebie". Niewątpliwie to ostatnie udało się Piotrowi.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki