Szkwał na Jeziorze Solińskim. Trwa akcja ratunkowa

Do niebezpiecznego wypadku doszło w sobotę 22 czerwca podczas regat żeglarskich na Jeziorze Solińskim. Rywalizujących żeglarzy zaskoczył nagły, mocny wiatr, który przewrócił kilka łodzi. Interweniowali WOPR-owcy, na miejsce wezwano inne służby. "Niewiele zabrakło, by jeden z uczestników zawodów przypłacił je życiem" - pisze portal Nowiny24.

Regaty/ zdjęcie ilustracyjneSzkwał na Jeziorze Solińskim. Trwa akcja ratunkowa
Źródło zdjęć: © Pexels

Nagły szkwał, który przeszedł w sobotę przez Jezioro Solińskie, gdzie właśnie trwały regaty żeglarskie napędził stracha biorącym w nich udział pływakom.

Pod wpływem ostrych podmuchów wiatru kilka łodzi wywróciło się, a członkowie załogi niespodziewanie znaleźli się w wodzie. Jak informują lokalne media - mało dzieliło ich od prawdziwej tragedii. Na szczęście w porę zareagowali ratownicy z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego.

Jedną z ofiar był podtopiony mężczyzna, którego ratownicy wyciągnęli z wody w stanie ciężkim i krótko potem przetransportowali do szpitala. Jego życiu nic nie zagraża.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ulewa nad Krakowem - szkwał burzowy

O przebiegu akcji na łamach portalu Nowiny24.pl opowiedział jeden z biorących udział w akcji ratowniczej WOPR-owców, Jacek Ukleja:

Na początku było spokojnie, wiatr był lekki, dzięki czemu żeglarze mogli wystartować. Zarówno my, ratownicy, jak i sami uczestnicy zawodów wiedzieli o zapowiadanej burzy. Gwałtowny, niebezpieczny szkwał przyszedł bardzo szybko, w mgnieniu oka, tak tu ostatnimi czasy na Solinie bywa - relacjonuje ratownik.

I dodaje, że ci z żeglarzy, którzy mieli na sobie kamizelki ratunkowe utrzymywali się na wodzie bez problemu, a pozostali trzymali się łódek. Ucierpiał na szczęście jedynie sprzęt - "Jedna z łódek leży na wodzie do góry dnem, druga wbita jest topem w dno jeziora, z wody wystaje tylko rufa" - czytamy na stronie portalu Nowiny24.pl.

Wybrane dla Ciebie