W USA szykują się na "monster storm". 150 mln osób zagrożonych
Potężne zimowe burze nawiedzą w najbliższych dniach ponad 150 milionów mieszkańców USA. Front rozciągnie się od Teksasu po Nową Anglię i obejmie około 25 stanów – wynika z prognoz meteorologów, cytowanych przez Polską Agencję Prasową.
Najważniejsze informacje
- Ponad 150 mln mieszkańców USA jest objętych alertami pogodowymi – podają synoptycy.
- Prognozy mówią o opadach śniegu sięgających do 60 cm, marznącym deszczu i porywach wiatru do 60–80 km/h.
- Możliwe masowe przerwy w dostawach prądu i duże utrudnienia w lotach krajowych.
Potężny front zimowy ma w kolejnych dniach przetoczyć się przez ok. 25 stanów, od Teksasu po Nową Anglię. Według prognoz meteorologów przyniesie intensywne opady śniegu i skrajnie niskie temperatury. Jak relacjonuje PAP, lokalne władze ostrzegają przed ryzykiem oblodzeń, zawiei i problemów z dostawami energii.
Synoptycy wskazują na napływ arktycznej masy powietrza związanej z zaburzeniami polarnego prądu strumieniowego. Temperatury w wielu regionach mają spaść do –10 st. C, a nawet do –20 st. C. Meteorolodzy podkreślają, że silny wiatr znacząco obniży temperaturę odczuwalną. Na rozległym obszarze – od północnego Teksasu i Oklahomy po wybrzeże środkowego Atlantyku – prognozowane są śnieg, deszcz ze śniegiem i marznący deszcz.
Załamanie pogody na Bałkanach. Ulewy i śnieg paraliżują region
W części stanów spodziewane są opady śniegu do 60 cm, choć w Appalachach lokalnie suma opadów będzie większa. Media w USA używają określenia "monster storm" (potężna burza) na opisanie możliwej skali oblodzenia i strat. Główny meteorolog AccuWeather Jon Porter ostrzegł, że "setki tysięcy ludzi mogą pozostać bez elektryczności i ogrzewania przez wiele dni". Zwrócił uwagę na ryzyko licznych awarii spowodowanych obciążeniem lodem drzewostanu i linii energetycznych.
Transport lotniczy pod presją
Śnieżyce mogą mocno uderzyć w ruch lotniczy. Według zapowiedzi możliwe jest odwołanie ponad 4 tys. lotów w skali kraju, a niektóre porty – od Dallas i Atlanty po Chicago, Nowy Jork i Boston – mogą czasowo wstrzymywać operacje. Publiczne radio WBUR zapowiada napływ "prawdziwie arktycznego powietrza" do Nowej Anglii po przejściu frontu, co prowadzić będzie do dalszego spadku temperatury i kolejne utrudnienia.
Nowy Jork apeluje o ostrożność z uwagi na oblodzone ulice oraz ryzyko przerw w dostawach energii. W rejonie Chicago prognozowane są bardzo niskie temperatury i silne podmuchy, które mogą paraliżować komunikację oraz zwiększać zapotrzebowanie na ogrzewanie.
Źródło: PAP