Zima wraca do Polski. Złe wieści przed Wielkanocą
W święta wielkanocne do Polski napłyną lokalnie arktyczne masy powietrza. Spodziewane są rozpogodzenia, ale też opady mieszane i mokry śnieg, a w dzień zaledwie 3-5 st. C - poinformowała rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek.
Pierwszy tydzień kwietnia, obejmujący Niedzielę Wielkanocną, przyniesie ochłodzenie odczuwalne w całym kraju.
Jak podaje PAP, w niedzielę i Poniedziałek Wielkanocny (5-6 kwietnia) w nocy termometry pokażą od 0 do 3 st. C. W górach może być znacznie zimniej – nocą nawet około minus 12 st. C.
Są to prognozy długoterminowe, obarczone pewnym błędem, ale na tę chwilę możemy mówić, że idziemy w kierunku ochłodzenia. Typowo wiosennie powinno zrobić się w połowie kwietnia, a bliżej końca tego miesiąca będziemy mieć napływ zdecydowanie cieplejszych mas powietrza - poinformowała Agnieszka Prasek z IMGW.
Synoptycy przewidują w święta opady mieszane: deszcz i mokry śnieg, a w wyższych partiach gór śnieg. W ciągu dnia na przeważającym obszarze kraju 3–5 st. C, co oznacza, że chłód będzie odczuwalny mimo możliwych rozpogodzeń.
Tłumy w polskim mieście. Na Drodze Królewskiej było czarno od ludzi
Z prognozy pięciotygodniowej IMGW wynika, że w Niedzielę Wielkanocną (koniec 14. tygodnia roku) prawdopodobieństwo temperatury minimalnej poniżej 0 st. C jest umiarkowane i zróżnicowane regionalnie. W rejonach podgórskich ryzyko sięga 45 proc.. W centrum i na zachodzie, od Wielkopolski po Mazowsze, szanse na ujemne wartości to ok. 14–20 proc.. Na Wybrzeżu ryzyko maleje do 10–14 proc.
W Lany Poniedziałek rozkład prawdopodobieństw jest podobny: najwyższe na południu (36 proc.), w centrum 10–14 proc., a na Pomorzu 6–8 proc. Takie wartości oznaczają, że lokalne przymrozki są realne, szczególnie na południu i w obszarach podgórskich.
Temperatura poniżej normy i możliwe intensywniejsze opady
IMGW wskazuje, że pierwszy tydzień kwietnia, w tym Niedziela Wielkanocna, może być chłodniejszy o 1–2 st. C od normy wieloletniej 1991–2020, która dla średniej dobowej temperatury wynosi ok. 7,5–8,5 st. C. W danych klimatycznych dla kwietnia średnia maksymalna dobowa suma opadu w latach 1991–2020 w niektórych województwach przekraczała 40 mm.
Prawdopodobieństwo opadów powyżej 20 mm w święta jest największe na południu i w rejonach podgórskich i wynosi 28–52 proc. To tam aura może być najbardziej kapryśna, z częstszymi opadami i niższymi temperaturami.
Są to prognozy długoterminowe, obarczone pewnym błędem, ale na tę chwilę możemy mówić, że idziemy w kierunku ochłodzenia. Typowo wiosennie powinno zrobić się w połowie kwietnia, a bliżej końca tego miesiąca będziemy mieć napływ zdecydowanie cieplejszych mas powietrza - poinformowała Prasek.