17-latek wpadł pod pociąg. Chciał tylko pomóc. Dramat
Do dramatycznego incydentu doszło na peronie w Woli Bierwieckiej (woj. mazowieckie). 17-letni Dominik chciał pomóc kobiecie, a po chwili sam znalazł się w opałach. Teraz młody mężczyzna walczy o życie.
Dramatyczne zdarzenie miało miejsce 14 lutego (sobota) około godz. 11:40 na przystanku Wola Bierwiecka. Pociąg Kolei Mazowieckich relacji Radom Główny - Warszawa Gdańska znajdował się na peronie. 17-letni Dominik pomógł jednej z pasażerek w wyniesieniu wózka.
Portal Rynek Kolejowy podał, że gdy młody mężczyzna próbował wrócić do wagonu, drzwi zaczęły się zamykać i przytrzasnęły mu rękę. Po chwili pociąg ruszył, a Dominik znalazł się pod kołami składu.
Świadkowie zareagowali natychmiast. Krzyczeli, apelując o niezwłoczne zatrzymanie pociągu. Stało się to dopiero po kilku chwilach.
Dominik trafił na OIOM
O stanie 17-latka poinformowano na facebookowym profilu "Gmina Stromiec".
Dominik, młody chłopak o wielkim sercu, ucierpiał w wypadku kolejowym, niosąc pomoc innym. Obecnie przebywa na oddziale OIOM w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym Sp. z o.o. Prosimy o oddawanie krwi z dopiskiem: "Dominik Hołuj – oddział OIOM, Mazowiecki Szpital Specjalistyczny Sp. z o.o., ul. Juliana Aleksandrowicza 5, Radom" - przekazano.
"Fakt" zauważa zaś, że chłopak przeszedł poważną operację, natomiast jego stan jest określany jako bardzo ciężki.
Najbardziej potrzebna jest grupa krwi B Rh-. "Oczywiście każda grupa krwi jest cenna i potrzebna!" - zauważa Gmina Stromiec.