Na opublikowanym w mediach społecznościowych przez muzeum nagraniu widać ujęcia z kilku kamer monitoringu. Borsuk energicznym krokiem przemierza teren muzeum, zatrzymując się w pobliżu bram prowadzących na dziedziniec. Zwierzę sprawiało wrażenie, jakby dokładnie sprawdzało okolicę. Autorzy wpisu potraktowali całą sytuację z humorem.
Ten jegomość ewidentnie jest na ważnej misji. Dokąd tak pędzi? Chyba robi inspekcję bram prowadzących na teren Muzeum. Miało być otwarte, a tu niespodzianka... Umknął mu jeden drobny szczegół – jest dopiero 5.00 rano - czytamy we wpisie na Facebooku.
Niespodziewana wizyta u Borsuka. Zabawne nagranie z Bieszczad
Muzeum z przymrużeniem oka zasugerowało również, że borsuk, który obrał kierunek na boczną bramę, mógł sprawdzać wejście na wydarzenie "Szekspir w parku". Jak przypomniano, ta brama będzie otwierana dla widzów dopiero od 7 lipca o godz. 18:30, więc poranna kontrola była nieco przedwczesna — nawet jak na tak sumiennego "inspektora".
Borsuki żyją także w Warszawie
Choć widok borsuka w środku miasta może zaskakiwać, zwierzęta te występują również w Warszawie. Są aktywne przede wszystkim po zmierzchu i nocą, dlatego rzadko trafiają na ludzi. Zamieszkują lasy, zadrzewienia i rozległe tereny zielone, ale potrafią korzystać także z miejskich parków oraz korytarzy przyrodniczych.
Okolice pałacu w Wilanowie sprzyjają obecności dzikich zwierząt. Kompleks otaczają rozległe tereny zielone. Szczególnie istotnym elementem tego układu jest rezerwat przyrody Morysin, obejmujący fragment doliny Wisły wraz z lasami łęgowymi, starorzeczami oraz terenami podmokłymi, które sprzyjają rozwojowi bogatej fauny i flory.
To właśnie takie połączenie dużych kompleksów zieleni, doliny rzecznej oraz terenów o ograniczonej zabudowie sprawia, że okolice Wilanowa tworzą dogodne warunki dla przemieszczania się zwierząt. Nawet gatunki stosunkowo ostrożne, takie jak borsuki, mogą korzystać z tych korytarzy ekologicznych, poruszając się między fragmentami lasów i terenami nadrzecznymi, również w granicach miasta.