18 skoków w dziesięć dni. Wielka kasa do wzięcia

Przed najlepszymi skoczkami narciarskimi kolejne wielkie wyzwanie. Od piątku będą walczyć w prestiżowym i intensywnym cyklu Raw Air. Do zgarnięcia są wielkie pieniądze.

Planica, Słowenia, 04.03.2023. Mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym Planica 2023. Polacy Piotr Żyła (L) i Kamil Stoch (P) po skokach w drugiej serii konkursu drużynowego na skoczni HS 138, 4 bm. (js) PAP/Grzegorz MomotMistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym Planica 2023. Polacy Piotr Żyła (L) i Kamil Stoch (P)
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Grzegorz Momot

Niedawno dobiegły końca mistrzostwa świata w Planicy. Przez dwa tygodnie skoczkowie walczyli o medale globalnego czempionatu. Biało-Czerwoni wrócili z dwoma krążkami - złotym Piotra Żyły na normalnej skoczni i brązowym Dawida Kubackiego na dużym obiekcie.

Przed uczestnikami mistrzostw świata kilka dni na regenerację i przygotowanie do kolejnego wyzwania. A to będzie niebagatelne, bo w piątek (10 marca) rozpocznie się intensywny turniej Raw Air. W ciągu dziesięciu kolejnych dni odbędzie się sześć konkursów, a także sześć prologów (kwalifikacji również zaliczanych do rezultatów turnieju).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: co za bramka! Porównują go do Messiego

Do zgarnięcia będą wielkie pieniądze. Liczby przedstawiają się następująco: za każde zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata triumfator otrzyma 12 tys. franków szwajcarskich (56 tys. złotych), zwycięzca każdego prologu zainkasuje trzy tysiące franków (około 14 tys. złotych). Natomiast zawodnik, który w 18 skokach uzyska najwyższą notę w stawce, dostanie dodatkowo 35 tysięcy euro (około 164 tysiące złotych).

Podsumowując te wyliczenia - w ciągu dziesięciu dni do wygrania na skoczni będą więc 584 tysiące złotych. Rywalizacja toczyć się będzie na trzech skoczniach - w Oslo, Lillehammer, a także na mamucim obiekcie w Vikersund. We wszystkich tych miejscowościach odbędą się po dwa konkursy.

Polacy nie ogłosili jeszcze składu na ten turniej. Można spodziewać się, że do piątki, która była na mistrzostwach świata (Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Aleksander Zniszczoł) powołany zostanie jeszcze jeden zawodnik.

Wybrane dla Ciebie