Boniek zaczepił Najmana. Nie zabrakło uszczypliwości

Nie milkną echa sobotniej walki Marcina Najmana na gali Clout MMA 4. Zawodnika z Częstochowy w mediach społecznościowych zaczepił Zbigniew Boniek.

Na zdjęciu: Zbigniew Boniek, na małym zdjęciu: Marcin NajmanNa zdjęciu: Zbigniew Boniek, na małym zdjęciu: Marcin Najman
Źródło zdjęć: © Getty Images | Light Rocket, Marcin Najman, Mikolaj Barbanell, SOPA Images, Twitter

Konfrontacja Marcina Najmana z Jackiem Murańskim podczas Clout MMA 4 była promowana była jako jeden z najważniejszych pojedynków w historii polskich freak fightów. Organizacja przygotowała specjalną otoczkę, nie zabrakło bardziej podniosłych zapowiedzi gdy obaj wychodzili do oktagonu, aby wyjaśnić swój wieloletni konflikt.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: ależ popis Anity Włodarczyk. Nagranie obiega sieć!

Niestety, z dużej chmury mały deszcz. Najman od pierwszych sekund rzucił się na Murańskiego, ale dość szybko się wypompował. Pojedynek na chwilę się uspokoił - aż do chwili, kiedy pierwszym ciosem trafił Murański.

To był cios nokautujący. "El Testosteron" reklamował, że został uderzony przez rywala w oko, ale jak pokazały powtórki - wszystko odbyło się zgodnie z zasadami. Pojedynek ostatecznie nie trwał nawet minuty, a Najman dopisał kolejną porażkę do swojego rekordu.

Co tam się wczoraj stało? - zapytał w mediach społecznościowych Boniek, wywołując Najmana do tablicy.

Na odpowiedź nie czekał długo:

Kontuzja oczodołu Szefie. Cios nie był mocny, ale w małych rękawicach takie rzeczy się zdarzają. Będę wiedział w ciągu dwóch godzin czy konieczna będzie operacja. Także dam znać - odpowiedział Najman.

Wszystko raz jeszcze skwitował były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej:

Tak myślałem, że jakaś kontuzja. W innym przypadku byś go zniszczył - napisał, choć można doszukać się w tej odpowiedzi pewnej dawki ironii.
Wybrane dla Ciebie