"Dla show". Michalczewski zabrał głos ws. Szczęsnego

Wojciech Szczęsny ma za sobą operację po tym, jak rywal trafił go łokciem w nos. Wszystko wskazuje na to, że nasz bramkarz po powrocie do gry będzie występował w specjalnej masce chroniącej jego nos. Zwolennikiem takiego rozwiązania nie jest były zawodowy bokser Dariusz Michalczewski, o czym wypowiedział się w "Fakcie".

Na zdjęciu: Dariusz Michalczewski i Wojciech Szczęsny (Getty Images/Daniele Badolato - Juventus FC, Contributor)Na zdjęciu: Dariusz Michalczewski i Wojciech Szczęsny (Getty Images/Daniele Badolato - Juventus FC, Contributor)
Źródło zdjęć: © WP | Michał Domnik

Ostatnie derby Turynu fatalnie wspominać będzie Wojciech Szczęsny. Pod koniec spotkania Torino z Juventusem doszło do nieprzyjemnej sytuacji, bowiem polski bramkarz został uderzony łokciem w nos przez Adama Masinę.

Mimo to Szczęsny dokończył mecz, ale tuż po jego zakończeniu trafił do szpitala. Okazało się bowiem, że doznał pęknięcia kości nosowej i przeszedł operację. Mimo to szybko udało mu się wrócić do domu.

Tym samym najprawdopodobniej reprezentant Polski w kolejnych meczach będzie występował w specjalnej masce chroniącej jego nos. Jednak zdaniem włoskich mediów do gry wróci najszybciej 28 kwietnia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Kompromitacja gwiazdora. Ten sport nie jest dla niego

W rozmowie z "Faktem" na temat gry Szczęsnego we wspomnianej masce wypowiedział się Dariusz Michalczewski. W końcu były zawodowy bokser doskonale wie, co to znaczy mieć złamany nos.

- Co z tego, że nasz bramkarz założy maskę, skoro będzie przylegać do nosa? Jeśli więc dostanie piłką, ból będzie ogromny. To jest bardziej dla show niż dla bezpieczeństwa. Maska niewiele zmienia, nos nadal boli - wyznał 55-latek.

Tym samym zdaniem "Tigera" maska, w której ma występować Szczęsny, nie okaże się zbytnio pomocna. Należy jednak podkreślić, że ostatnimi czasy w takiej występowali inny polscy bramkarze, a mianowicie Kamil Grabara czy Marcin Bułka i nie mieli problemów z grą.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu