Fortuna przejdzie im koło nosa? Tyle będzie kosztować brak awansu na Euro

Reprezentacja Polski wiosną zagra w barażach o Euro 2024 i ma tylko dwa mecze, by uratować fatalne do tej pory eliminacje. Jak się okazuje, brak awansu do turnieju finałowego oznaczać będzie milionowe straty dla PZPN i jego sponsorów. A także dla samych zawodników, którzy mogą stracić sowite premie za wygrane baraże i awans do finałów.

WARSAW, POLAND - 2023/11/21: Team of Poland pose for a group photo during the friendly match between Poland and Latvia at PGE Narodowy Stadium. 
Final score; Poland 2:0 Latvia. (Photo by Mikolaj Barbanell/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Polscy piłkarze stracą sowite premie, jeśli nie awansują na Euro 2024
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

Awans na Euro 2024 miał być dla reprezentacji Polski formalnością, a eksperci, dziennikarze i piłkarze prześcigali się w opiniach o tym, jak szybko i łatwo Biało-Czerwoni zapewnią sobie miejsce wśród finalistów. Życie napisało jednak swój scenariusz, a nasza kadra zagrała koszmarne eliminacje w grupie E.

Piłkarze najpierw pod wodzą Fernando Santosa, a potem Michała Probierza wypracowali raptem trzy zwycięstwa i dwa remisy walcząc o awans z Czechami, Albanią, Mołdawią oraz Wyspami Owczymi. W pamięci zostaną nam klęski w Pradze, Kiszyniowie czy Tiranie, do tego problemy drużyny na boisku i poza nim. Ale to nie koniec rywalizacji.

Wiosną, a konkretnie w marcu, zagramy w barażach o awans na mistrzostwa. To nasza ostatnia szansa, porażka oznaczać będzie po prostu katastrofę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WP News wydanie 27.11, godzina 11:50

Polacy wciąż mogą awansować na Euro 2024 i zgarnąć prawdziwą fortunę. Albo stracić pieniądze, które UEFA przygotowała dla uczestników turnieju finałowego i które można w Niemczech podnieść z murawy latem 2024 roku. Co więcej, premie dla Biało-Czerwonych szykowali też sponsorzy. Brak awansu sprawi, że na konta piłkarzy nie trafi ani złotówka.

Pula nagród dla finalistów Euro 2024 wynosić ma rekordowe 371 milionów euro, co w przybliżeniu daje aż 1 612 571 000 złotych. Tak, niemal dwa miliardy złotych. Najwięcej zyskają oczywiście te federacje, których drużyny zagrają w finale czy w półfinałach.

Już sam udział w turnieju (14 czerwca - 14 lipca 2024) to zastrzyk ogromnej kasy.

Ile Polska może zarobić na awansie do finałów Euro 2024?

Każdy z finalistów Euro 2024 otrzyma od UEFA tzw. "startowe" w wysokości 9,27 miliona euro (ok. 40 milionów złotych). Do tego dochodzą pieniądze za każde zwycięstwo w fazie grupowej (1,5 miliona euro, czyli 6,5 miliona złotych) oraz każdy remis (750 tysięcy euro, czyli 3,2 miliona złotych). Awans do 1/8 finału to dodatkowe 2 miliony euro, ćwierćfinał wyceniono na 3,25 mln euro, a półfinał już na 5 mln euro.

Gdybyśmy oddali się marzeniom, to występ w finale oznacza dodatkowe 7 mln euro, a wywalczenie tytułu mistrzów Starego Kontynentu 10 milionów euro. Łącznie, dobra gra i kolejne zwycięstwa w turnieju mogą dać nawet 34 miliony euro, czyli dobrze ponad 147 milionów złotych. Wróćmy jednak na ziemię, bo ten scenariusz na razie nam nie grozi.

Policzmy więc, ile PZPN oraz polscy piłkarze mogą stracić, jeśli przegramy baraże.

Awans do finałów ME to 9,25 miliona euro, więc około 40 milionów złotych. Do tego trzeba doliczyć premie od sponsorów reprezentacji Polski, które mają wynieść nawet 10 milionów złotych (tak podał portal Weszło). Łącznie to ogromna suma, nawet 50 milionów złotych, który wiosną może wpłynąć na konta PZPN-u. Albo przepaść na dobre.

Polscy piłkarze dostaną 25 procent premii od UEFA do podziału na drużynę, czyli około 10 mln złotych. To ogromna kwota, bo mówimy tylko o awansie do finałów ME. Jak ustaliły w PZPN WP SportoweFakty, system podziału pieniędzy za awans ustalono już wcześniej.

A przecież niedawno - raptem rok temu - kadra pokłóciła się w Katarze o 16 mln złotych, które miał obiecać piłkarzom i trenerowi Czesławowi Michniewiczowi premier Mateusz Morawiecki. System podziału nagród potwierdził sekretarz generalny związku Łukasz Wachowski. Ale te najpierw trzeba podnieść z murawy, czyli wygrać baraże.

Kiedy reprezentacja Polski zagra w barażach o Euro 2024?

Pierwszym naszym rywalem w barażach o Euro 2024 będzie Estonia, czyli drużyna najniżej rozstawiona w walce o finały ME. Z bałtyckim rywalem zagramy 21 marca 2024 na PGE Narodowym w Warszawie. W razie wygranej czeka nas starcie wyjazdowe 26 marca z lepszym w parze Walia - Finlandia. Ten mecz możemy zagrać w Cardiff albo Helsinkach.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji