Joanna Jędrzejczyk spotkała byłą rywalkę. "Zabójczynie"

Na sportowej emeryturze przebywa już Joanna Jędrzejczyk, dzięki czemu bez żadnych problemów w styczniu mogła udać się na wakacje. Wybór padł na Tajlandię, gdzie była zawodniczka UFC spotkała swoją dawną rywalkę Walentinę Szewczenko. Obie postanowiły spędzić ze sobą więcej czasu.

Na zdjęciu: Joanna JędrzejczykNa zdjęciu: Joanna Jędrzejczyk
Źródło zdjęć: © fot. Instagram

Joanna Jędrzejczyk przez lata zapracowała na status ikony żeńskiego MMA. W lipcu 2014 roku jako pierwsza Polka trafiła do organizacji UFC, gdzie stoczyła piętnaście walk. Przez długi czas utrzymywała się w ścisłej czołówce wojowniczek z wagi słomkowej, a także dzierżyła pas mistrzyni.

W 2020 roku doznała czwartej w karierze porażki z Zhang Weili przez niejednogłośną decyzję. Przez kolejne dwa lata nie oglądaliśmy jej w ringu aż w końcu doszło do rewanżu z wymienioną rywalką. Niestety, Chinka po raz kolejny okazała się lepsza i tym razem zakończyła walkę przed czasem. Po niej Jędrzejczyk ogłosiła zakończenie sportowej kariery.

- Od kilku dni czuję, że bardzo chciałabym wrócić. Nie chcę wyjść na osobę, która mówi jedno, a robi drugie. Ja cały czas to czuję i to mnie bardzo męczy - powiedziała w rozmowie z Polsatem Sport w grudniu 2022 roku, ale ostatecznie nie postanowiła wrócić do zawodowego sportu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: strzelecka rywalizacja w Barcelonie. Nowy król wolnych

Jędrzejczyk korzysta obecnie z wolnego czasu. Właśnie przebywa w Tajlandii na wakacjach, skąd wstawia zdjęcia i nagrania na swoje media społecznościowe.

Nie inaczej było w momencie, gdy spotkała swoją byłą rywalkę, a mianowicie Walentinę Szewczenko. Do ich pojedynku doszło w grudniu 2018 roku, a stawką było zwakowane mistrzostwo wagi muszej. Urodzona w Kirgistanie zawodniczka zwyciężyła jednogłośnie na punkty.

Obecnie Szewczenko wciąż kontynuuje karierę. 5 marca 2023 roku straciła pas mistrzowski na rzecz Alexa'y Grasso. Do rewanżu doszło pół roku później, walka zakończyła się niejednogłośnym remisem, przez co Meksykanka zachowała tytuł.

"Dwie przypadkowe zabójczynie w Tajlandii. Wspaniale było Cię zobaczyć. Dzięki za niesamowity i pyszny wieczór" - napisała Jędrzejczyk we wpisie, do którego dołączyła wspólne zdjęcie z Szewczenko.
Wybrane dla Ciebie