Kosmos! Tyle zarobił Djoković na kortach w całej karierze

Novak Djoković zdobył w niedzielę swój 23. tytuł wielkoszlemowy. Za zwycięstwo w Roland Garros zarobił pokaźne pieniądze, a suma jego zarobków na kortach w całej karierze jest wręcz niewyobrażalna.

Novak Djokovic of Serbia poses with the Coupe des Mousquetaires after winning the Men's final match at the Roalnd Garros French Open tennis tournament, at Pont de Bir-Hakeim near the Eiffel Tower in Paris, France, 12 June 2023. Djokovic beat Casper Ruud in three sets on 11 June to win his 23rd Grand Slam title. EPA/MOHAMMED BADRA Dostawca: PAP/EPA.Na zdjęciu: Novak Djokovic. EPA/MOHAMMED BADRA Dostawca: PAP/EPA.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/MOHAMMED BADRA

Novak Djoković triumfował w Roland Garros 2023 i napisał historię tenisa, wygrywając swój 23. turniej Wielkiego Szlema. Pod tym względem jest absolutnym rekordzistą, bo do tej pory równał się z Rafaelem Nadalem. W niedzielnym finale Djoković nie pozostawił żadnych złudzeń Casperowi Ruudowi, którego pokonał w trzech setach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: wzruszające chwile po sukcesie Djokovicia w Paryżu

Wielki sukces to także olbrzymie pieniądze. Djoković wyjechał z Paryża bogatszy o 2,3 miliona euro, czyli około 10,2 miliona złotych. Dokładnie taką samą premię wywalczyła dzień wcześniej Iga Świątek, która zdobyła swój czwarty wielkoszlemowy tytuł (w tym trzykrotnie French Open).

Djoković jest też niekwestionowanie najlepiej zarabiającym zawodnikiem w historii tenisa. Według oficjalnych informacji ATP, Serb przez całą karierę na kortach zarobił 169,76 miliona dolarów, czyli - przy aktualnym kursie to blisko... 702 miliony złotych. Drugie miejsce pod tym względem zajmuje Rafael Nadal (zarobił 134,6 miliona dolarów), a trzecie Roger Federer (130,6 miliona dolarów).

Mamy cztery najważniejsze turnieje w każdym roku w naszym sporcie. Każdy zawodnik marzy o tym, by choć raz w karierze znaleźć się na tym etapie i zdobyć to trofeum. Mam więcej szczęścia w życiu, bo wygrałem już 23 razy. To niesamowite uczucie - przyznał Djoković podczas ceremonii po zakończeniu finału.

A ostatniego słowa z pewnością jeszcze nie powiedział. Za trzy tygodnie rozegrany będzie kolejny wielkoszlemowy turniej - Wimbledon. Serb będzie głównym faworytem do wygranej.

Wybrane dla Ciebie