Nie będzie premii na święta w Manchesterze United. Wpadł na inny pomysł

Praktycznie przez cały 2024 rok Manchester United raczył swoich pracowników pomysłami na oszczędności. Jedne były lepsze, drugie gorsze. Prawdopodobnie ostatni z nich to zlikwidowanie premii świątecznych. Klub wręczy pracownikom bony do sklepu.

Manchester United prowadzi program oszczędnościowy
Źródło zdjęć: © Instagram | Manchester United

Manchester United wdraża oszczędności, dzięki któremu jego sytuacja finansowa ma poprawić się. Jeden z najpopularniejszych klubów piłkarskich na świecie chce wrócić na szczyt w angielskim, a może i w europejskim futbolu. Na razie idzie to opornie.

Klub wprowadził oszczędności, które spodobały się kibicom, jak na przykład nieopłacenie przejazdu partnerek piłkarzy na finał Pucharu Anglii. Mniej entuzjastycznie zostało przyjęte choćby rozwiązanie kontraktu z legendarnym menedżerem sir Alexem Fergusonem, który był ambasadorem Manchesteru United.

Najnowszy pomysł budzi mieszane odczucia. Manchester United zdecydował się zlikwidować premie na święta Bożego Narodzenia, która w przypadku każdego pracownika wynosiła 100 funtów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem

Oczywiście, dla kadr zarządzających, trenera czy zawodników taka premia to drobnostka, jednak dla pracowników niższego szczebla stanowiła wsparcie w czasie dodatkowych wydatków. Nowa oszczędność nie jest przełomem dla klubu, który rocznie wydaje ponad 185 milionów funtów na wynagrodzenia dla zawodników.

Pracownicy nie zostaną pozostawieni bez wsparcia w okresie świąt Bożego Narodzenia. Każdy dostanie bon na zakupy w sieci Marks & Spencer w wysokości 40 funtów. To w przeliczeniu około 200 złotych.

Koniec grudnia to w angielskim futbolu nie czas na złapanie oddechu dla osób związanych ze sportem. Kluby intensywnie rozgrywają mecze w Premier League, a jedna z kolejek jest zaplanowana na 26 grudnia.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni