Piłkarz pędził 180 km/h. Jest reakcja policji

W sieci pojawił się filmik z udziałem byłego piłkarza Śląska Wrocław. Mężczyzna pędził z prędkością 180 km/h i wyprzedzał na podwójnej ciągłej. Sprawą zajmuje się już policja, która wydała komunikat w tej sprawie.

Były piłkarz Śląska Wrocław pochwalił się szaleńczą jazdą.Były piłkarz Śląska Wrocław pochwalił się szaleńczą jazdą.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

Portal "bandyci drogowi" nagłośnił szaleńczą jazdę Kacpra Głowieńkowskiego, byłego piłkarza Śląska Wrocław. Podróżą mieli pochwalić się jego koledzy, którzy zamieścili film w mediach społecznościowych.

23-latek miał sobie za nic przepisy ruchu drogowego. Gnał z prędkością 180 km/h i wyprzedza na podwójnej linii ciągłej. Jechał tak nawet w terenie zabudowanym. Wszystko miało dziać się w miejscowości Miłochowice i Milicz niedaleko Wrocławia 19 lipca.

Mężczyzna następnie pochwalił się w sieci nowym samochodem. Pod krytycznym postem na profilu "Echo Trybun" skomentował swoje zachowanie. Napisał: "Dzień dobry to ja boli dupka że kogoś stać a ktoś żyje z tygodnia na tydzień pozdrawiam". Komentarz szybko został jednak usunięty.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Test najdroższych jagodzianek w Warszawie. "Trzeba dużo zapłacić"

Według Gazety Wrocławskiej, od zachowania Głowieńkowskiego odciął się Śląsk Wrocław i Barycz Sułów, który przekonywał, że 23-latek nie jest piłkarzem klubu od dwóch lat, a jego zachowanie jest "w całkowitej sprzeczności z wartościami promowanymi przez klub".

Odcięła się od niego Polonia Środa Śląska, w której miał grać w ubiegłym sezonie. Obecnie ma przebywać na testach w innym czwartoligowcu - Piaście Żmigród.

Jak informuje Gazeta Wrocławska, do sprawy odniosła się dolnośląska policja. - W związku z materiałem filmowym, który został opublikowany w social mediach, dolnośląscy policjanci analizują zaistniałe na drodze w pow. milickim zdarzenia i wykonują czynności zmierzające do ustalenia kierowcy pojazdu. Na filmie widać, że kierowca swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem doprowadza do skrajnie niebezpiecznych sytuacji, które mogły zakończyć się tragicznie - cytuje portal funkcjonariuszy.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie