Pobił rekord Guinnessa. Po wyzwaniu poruszył zdjęciem

Doug Censor Martin ustanowił rekord Guinnessa w liczbie podciągnięć na drążku gimnastycznym w ciągu doby. Po wykonaniu 9250 powtórzeń pokazał zdjęcie, jak mocno zniszczone były jego dłonie po wyzwaniu.

Doug Censor Martin pobił rekord Guinnessa
Źródło zdjęć: © Instagram | Doug Censor Martin

Doug Censor Martin jest Amerykaninem i byłym e-sportowcem. 30-latek specjalizował się w graniu w Call of Duty. Jego popularność zrodziła się właśnie w tym okresie. Na przykład na Instagramie zgromadził ponad milion obserwujących.

Od kiedy nie gra zawodowo w wirtualnej rzeczywistości, postawił jeszcze mocniej na rozwój siły fizycznej. Doug Censor Martin wyznaczył sobie cel, jakim jest pobicie rekordu Guinnessa w liczbie podciągnięć na drążku gimnastycznym w ciągu doby. Jego wynik to 9250 powtórzeń.

Z duma mogę powiedzieć, że udało mi się pobić rekord Guinnessa w podciąganiu się na drążku. Ostatnie trzy godziny w dobie pozostały niewykorzystane, ponieważ naciągnąłem mięsień. To uniemożliwiło mi dalsze podciąganie się - napisał Amerykanin w poście na Instagramie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem

Kontuzja rekordzisty Guinnessa dotyczyła bicepsa, ale wyzwanie było dużym obciążeniem również dla jego dłoni. Doug Censor Martin pokazał w mediach społecznościowych zdjęcie dłoni z mocno poobcieranym naskórkiem i posiniaczonymi palcami. Utrzymanie się na drążku było z godziny na godzinę coraz trudniejsze.

Dłonie Douga Censora Martina po pobiciu rekordu Guinnessa
© Instagram | Doug Censor Martin
Czułem ból fizyczny, psychiczny i emocjonalny, jakiego nigdy sobie nie wyobrażałem. Moje ręce krwawiły wszędzie. Do tego bolały mnie nogi, a największym problemem było prawe ramię - wspomina Amerykanin.

Pobicie rekordu Guinnessa miało również dobroczynny wymiar. Doug Censor Martin wykorzystał popularność w szczytnym celu, a całkowity dochód od sponsorów przeznaczył na leczenie pacjentów onkologicznych.

Wybrane dla Ciebie
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny