LAK| 

Pojechali bronić Polski. Klub ma wielkie problemy. "Jak nie granica, to coś innego"

18

Napięta sytuacja na granicy polsko-białoruskiej ma również wpływ na rozgrywki w niższych ligach piłkarskich. Czarni Żagań przekonali się o tym na własnej skórze. Na dodatek Lubuski Związek Piłki Nożnej nie chce pomóc klubowi w trudnej sytuacji.

Pojechali bronić Polski. Klub ma wielkie problemy. "Jak nie granica, to coś innego"
Kuźnica, 08.11.2021. Na kadrze z filmu udostępnionego przez Straż Graniczną kilkusetosobowa grupa migrantów przy granicy polsko-białoruskiej w okolicy przejścia granicznego w Kuźnicy, 8 bm. Grupa migrantów podjęła dziś próbę siłowego wejścia na terytorium Polski. (jm) PAP/Straż Graniczna HANDOUT EDITORIAL USE ONLY NO SALES (PAP, PAP/Straż Graniczna)

Na granicy polsko-białoruskiej z dnia na dzień pojawia się więcej żołnierzy. Aktualnie jest tam ich już kilkanaście tysięcy. Sytuacja robi się coraz poważniejsza, migrantów przybywa, władze polskiego rządu - na czele z premierem Mateuszem Morawieckim - odbyły już nawet posiedzenie sztabu kryzysowego.

Warto zaznaczyć, że napięta sytuacja na granicy polsko-białoruskiej ma również duży wpływ na rozgrywki w niższych ligach piłkarskich.

Super Express informuje, że wśród żołnierzy, którzy bronią polskiej granicy, jest 10 piłkarzy Czarnych Żagań, którzy na co dzień występują w IV lidze. Piłkarze dostali rozkaz, że mają jechać na wschodnie tereny. Spakowali się i ruszyli bronić granic Polski.

Sęk w tym, że zespół został bez piłkarzy, w ostatnim meczu do kadry włączono dzieci. Drużyna przegrała 1:3 z najsłabszą ekipą w rozgrywkach. - Lekko nie jest. Ale jakoś sobie poradzimy - mówi w rozmowie z "SE" Marcin Szymański, wiceprezes Czarnych Żagań.

Związek nie chce pomóc

Okazuje się, że drużynie, której zostało do rozegrania trzy mecze w tym roku, nie chce pójść na rękę Lubuski Związek Piłki Nożnej. Dziennikarze "SE" dotarli do Roberta Skowrona, prezesa związku, który przedstawił absurdalny komentarz.

Wiem, co dzieje się na granicy, ale tak może być też wiosną. A jak nie granica, to może być inny kłopot, np. z pandemią. I co wtedy? - powiedział Skowron, który zaznaczył, że runda musi zostać zakończona w terminie.

Najbliższy mecz Czarni Żagań ma zagrać już 11 listopada - w święto Niepodległości.

Trwa ładowanie wpisu:facebook
Zobacz także: #dziejesiewsporcie: była tenisistka bawi się na całego! Luksusowe wakacje
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić