Polak nazywany Judaszem. Piłkarz chroniony przez policję

Reprezentant Polski ma wielkie problemy w Danii. Kibice jednego z klubów nazywają go zdrajcą i judaszem. Piłkarza jest chroniony przez policję.

Kamil WilczekKamil Wilczek / WP SportoweFakty

Kamil Wilczek był sprawcą bardzo głośnego transferu w ostatnim czasie. Reprezentant Polski podpisał kontrakt z FC Kopenhaga, odwiecznego rywala Broendby IF, klubu, w którym piłkarz występował przed laty. Kiedyś fani tamtejszego klubu go wielbili, teraz go nienawidzą.

Kamil Wilczek ma wielkie problemy

Polak wzbudza w Kopenhadze duże emocje, u niektórych także te niezdrowe.

"Koszulka, którą mam z Wilczkiem zostanie spalona! Szczur!", "Prawdziwy Judasz, brudny zdrajca!" - pisali fani Broendby IF w mediach społecznościowych.

Sytuacja zrobiła się na tyle gorąca, że piłkarz został zaproszony przez policję na spotkanie. Doradzono mu m.in., gdzie powinien zamieszkać. Wilczek przyznaje, że to dla niego "wyjątkowa sytuacja". Polak korzysta z usług ochrony podczas pobytu w klubie.

Mam zapewnione środki bezpieczeństwa na wypadek, gdyby coś się wydarzyło. Ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo nie byłoby to dobre dla nikogo - powiedział Wilczek w rozmowie z serwisem "BT".

W pierwszej kolejce Superligaen Kamil Wilczek strzelił dwa gole dla FC Kopenhaga, ale jego zespół przegrał na wyjeździe z Odense BK 2:3. Teraz czeka go starcie z Broendby IF.

Żużel. PGE Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi 2020

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
1,5 promila i sądowe zakazy. To nie powstrzymało 26-latka
1,5 promila i sądowe zakazy. To nie powstrzymało 26-latka
Orban mobilizuje wyborców zagranicznych. Zamieścił nagranie
Orban mobilizuje wyborców zagranicznych. Zamieścił nagranie
Niemiec był w Polsce. Aż zrobił wielkie oczy. "Żyje w 2050 roku"
Niemiec był w Polsce. Aż zrobił wielkie oczy. "Żyje w 2050 roku"
Kolejna próba rakietowa. Niepokojące doniesienia o Korei Północnej
Kolejna próba rakietowa. Niepokojące doniesienia o Korei Północnej
25-latek z Zimbabwe chodził nagi po moście. Wiemy, co się z nim stanie
25-latek z Zimbabwe chodził nagi po moście. Wiemy, co się z nim stanie
Leciał z Krakowa do Bristolu. Awantura na pokładzie Ryanaira
Leciał z Krakowa do Bristolu. Awantura na pokładzie Ryanaira
Służby postawione na równe nogi. Ma tylko 13 lat. Dramatyczne wieści
Służby postawione na równe nogi. Ma tylko 13 lat. Dramatyczne wieści
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Będzie przełom w śledztwie?
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Będzie przełom w śledztwie?
Wybory na Węgrzech. Nowy sondaż na korzyść Orbana
Wybory na Węgrzech. Nowy sondaż na korzyść Orbana
"Sprzęt dla szpitali nie może stać bezczynnie". Gorzkie słowa Owsiaka
"Sprzęt dla szpitali nie może stać bezczynnie". Gorzkie słowa Owsiaka
Zaskakujący ruch Iranu. To efekt zachowania Macrona
Zaskakujący ruch Iranu. To efekt zachowania Macrona
"Też już ruszyły". Aż złapał za telefon w lesie. Cztery okazy
"Też już ruszyły". Aż złapał za telefon w lesie. Cztery okazy