Poważne zarzuty wobec kierowcy wyścigowego. Jego tajemnicza nieobecność wyjaśniła się

Cody Ware został wycofany z weekendu wyścigowego NASCAR. Jego "stajnia" poinformowała wówczas o problemach osobistych. Po kilku dniach wyjaśniło się, że kierowca znalazł się w dużych tarapatach.

Cody Ware w czasie przygotowań do wyściguCody Ware w czasie przygotowań do wyścigu
Źródło zdjęć: © Instagram | Cody Ware

Cody Ware nie będzie ścigać się w najbliższym czasie w wyścigach NASCAR. Po pierwsze został wycofany przez swój zespół, a po drugie zawieszony przez organizację zarządzającą wyścigami. Amerykanin mógłby aktualnie szkodzić wizerunkowi NASCAR.

Pierwsze oświadczenie Rick Ware Racing było lakoniczne. Zespół, którego właścicielem jest ojciec Cody'ego, poinformował o wycofaniu kierowcy z przyczyn osobistych. Absencja jednego z najbardziej znanych zawodników pozostawała jednak tajemnicza.

Sprawa wyjaśniła się częściowo po kilku dniach. Cody Ware został aresztowany w Karolinie Północnej pod zarzutem napaści. Kierowca jest oskarżony o duszenie oraz spowodowanie poważnych obrażeń u bliskiej mu kobiety. Według agencji Associated Press, do przestępstwa mogło dojść 3 kwietnia. 27-latek został zatrzymany i nie sprawiał problemów w czasie interwencji służb.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zimno od samego patrzenia. W tym Jan Błachowicz jest królem

Cody Ware przebywa aktualnie na wolności, ponieważ wpłacił kaucję w wysokości trzech tysięcy dolarów. Kierowca czeka na rezultat śledztwa i na ewentualny proces.

W drugim oświadczeniu zespół Rick Ware Racing rzucił już nieco większe światło na zdarzenie i zapewnił, że jego pracownik w pełni współpracuje z władzami w celu wyjaśnienia zdarzenia.

Zdajemy sobie sprawę z incydentu, do którego doszło. Zawieszenie naszego zawodnika jest bezterminowe. Rozumiemy stanowisko NASCAR i akceptujemy decyzję organizacji. Sprawa pozostaje przedmiotem dochodzenia, a Cody w pełni współpracuje z władzami. Cały zespół jest zdeterminowany, żeby sprawa znalazła swój finał - informuje Rick Ware Racing.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Atak USA na Wenezuelę. Teraz Trump mówi o Putinie. Ostre słowa
Atak USA na Wenezuelę. Teraz Trump mówi o Putinie. Ostre słowa
Sojuszniczka Trumpa zabrała głos. Jasne stanowisko ws. Wenezueli
Sojuszniczka Trumpa zabrała głos. Jasne stanowisko ws. Wenezueli
Niesie się wideo z Tatr. Turyści ostrzegają się wzajemnie. "Nie ryzykujcie"
Niesie się wideo z Tatr. Turyści ostrzegają się wzajemnie. "Nie ryzykujcie"
Nagle wbiegły przed obiektyw. Ledwo je widać. Wideo trwa tylko minutę
Nagle wbiegły przed obiektyw. Ledwo je widać. Wideo trwa tylko minutę
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach