Prezes polskiego związku mocno odpowiedział zawodniczce. "W takim stanie opowiada się głupstwa"

Nie milkną echa afer, jakie miały miejsce w polskiej kadrze podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. W końcu głos - w rozmowie ze sport.interia.pl - zabrał prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Henryk Olszewski.

TORUN, POLAND - MARCH 04: Henryk Olszewski, President of PZLA speaks during the opening ceremony ahead of the European Athletics Indoor Championships at Torun Arena on March 04, 2021 in Torun, Poland. Sporting stadiums around Poland remain under strict restrictions due to the Coronavirus Pandemic as Government social distancing laws prohibit fans inside venues resulting in games being played behind closed doors. (Photo by Alexander Hassenstein/Getty Images for European Athletics)Henryk Olszewski odniósł się do zarzutów (Photo by Alexander Hassenstein/Getty Images for European Athletics)
Źródło zdjęć: © Getty Images for European Athlet | Alexander Hassenstein

Lekkoatletyczne mistrzostwa świata zakończyły się kilka dni temu, ale nadal głośno jest wokół tego, co działo się wewnątrz reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni w Eugene wywalczyli cztery medale MŚ (trzy srebrne i jeden złoty), ale teraz nie dyskutuje się o ich sukcesach, a o tym, co w reprezentacji polskich lekkoatletów nie działa tak, jak należy.

Wieloboistka Adrianna Sułek jeszcze w Eugene wprost mówiła, że działacze Polskiego Związku Lekkiej Atletyki są jedynymi hamulcowymi jej kariery.

Zawodniczka była zestresowana, a w takim stanie opowiada się głupstwa - odpowiedział dla sport.interia.pl Henryk Olszewski, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. W rozmowie z dziennikarzem obalił zarzut Sułek, która narzekała na warunki zakwaterowania i dietę w czasie obozu w Seattle (przed mistrzostwami).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zrobił to w stylu Messiego! Gol, że palce lizać (wideo)

Olszewski postanowił sięgnąć też po konkretne kwoty.

Na dzień dzisiejszy, z planem startowym do Eugene, zaś z pozostałymi elementami do końca roku, czyli m.in. stypendium, płacą trenera i płacą fizjoterapeuty, całość zamyka się w kwocie 295 397 złotych. To są te kłody rzucone pod nogi zawodniczce - odpowiedział zdecydowanie prezes PZLA.

Sprawą wypowiedzi Sułek ma zająć się Komisja Dyscypliny - tak zapowiedział prezes Olszewski. Pewne jest, że publiczne przepychanki w mediach z pewnością nie pomogą w zażegnaniu sporo. Wręcz przeciwnie - mogą jeszcze bardziej go zaognić.

Dla lekkoatletów mistrzostwa świata nie były końcem sezonu. W połowie sierpnia w Monachium rozpoczną się lekkoatletyczne mistrzostwa Europy.

Wybrane dla Ciebie