Przypomnijmy: Robert Lewandowski został piłkarzem Chicago Fire pod koniec czerwca tego roku. W poniedziałek, 13 lipca, Polak wyruszył do Chicago w USA, a już dzień później, 14 lipca, o godz. 17:30 (czasu polskiego) stawił się na murawie i wziął udział w pierwszym treningu ze swoim nowym zespołem.
Robert Lewandowski w Chicago Fire. Tak wyglądała prezentacja zawodnika
Tego samego dnia, 14 lipca, o godz.20:30 (czasu polskiego) zorganizowano specjalną konferencję prasową z udziałem Roberta Lewandowskiego oraz trenera i dyrektora sportowego klubu Grega Berhaltera. Podczas wydarzenia oficjalnie zaprezentowano nowego piłkarza Chicago Fire. Wcześniej szacowano, że na spotkanie z napastnikiem z Polski przyjdzie przeszło 50 dziennikarzy.
Robert Lewandowski zabrał głos na konferencji prasowej
Polak nie krył radości z faktu, że przybył do USA. - Bardzo się cieszę, że tu jestem i dołączam do Chicago Fire - rozpoczął Robert Lewandowski.
- Opuszczenie Europy to była trudna decyzja dla mnie i mojej rodziny. Z drugiej strony, wiedzieliśmy, że po tym, co było w Barcelonie, trudno było mi sobie wyobrazić się w innym klubie. Zdecydowaliśmy, że kolejny będzie poza Europą - dodał Lewandowski.
37-latek przyznał, że ujęło go to, jak bardzo amerykański klub zabiegał o niego. - Przedstawiono mi ośrodek treningowy, stadion, pomysł na mnie i cały projekt. Wiele aspektów zrobiło na mnie wrażenie - mówił.
Trener Gregg Berhalter przyznał, że "to historyczny dzień" nie tylko dla Chicago Fire, ale też dla miasta i MLS. - Robert Lewandowski strzelił w ostatnich 15 latach najwięcej goli w ligach TOP5 Europy. To wielki transfer dla naszego klubu. Jesteśmy podekscytowani - tłumaczył.
Kariera Roberta Lewandowskiego
37-letni napastnik przez ostatnie cztery lata reprezentował barwy Barcelony, jednak jego umowa z katalońskim klubem nie została przedłużona. Wcześniej Lewandowski był zawodnikiem m.in. Bayernu Monachium, Borussii Dortmund oraz Lecha Poznań.