Jak informowali bliscy, do zaginięcia doszło w nocy z piątku na sobotę (10/11 lipca) w Bremie. 18-letni Tymoteusz wraz z niedawno poznanym mężczyzną udał się nad rzekę Wezerę (Weser), gdzie mieli podjąć próbę jej przepłynięcia. Zdarzenie miało miejsce w okolicach przystani promowej Sielwallfähre.
Odzież i rzeczy osobiste nastolatka, pozostawione nad wodą, zostały zabezpieczone we współpracy z policją. Tymoteusz miał "zniknąć pod wodą i już się nie wynurzyć". Od tamtej chwili nie skontaktował się z rodziną ani znajomymi. W mediach społecznościowych opublikowano apel o pomoc w jego odnalezieniu, prosząc o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu miejsca pobytu 18-latka.
Poszukiwania zakończyły się tragedią
W poniedziałek, 14 lipca, po południu przekazano tragiczne informacje. O zakończeniu poszukiwań poinformowała na swoim profilu na Facebooku m.in. strona SOS Zaginięcia.
Kochani, mamy ogromnie smutne informacje – poszukiwania Tymoteusza dobiegły końca. Niestety, ziścił się ten najgorszy i najbardziej bolesny scenariusz – przekazano w opublikowanym komunikacie.
Nie podano dodatkowych szczegółów dotyczących okoliczności odnalezienia 18-latka.
Rodzina i bliscy pogrążeni w żałobie
Śmierć młodego Polaka poruszyła wiele osób, które w ostatnich dniach angażowały się w udostępnianie apeli o pomoc i śledziły przebieg poszukiwań. Pod wpisem informującym o tragicznym finale pojawiły się liczne wyrazy współczucia i słowa wsparcia dla rodziny oraz najbliższych Tymoteusza.