Telefon na straż miejską? Sportowcy rozwiązali to po swojemu

Chyba każdy kierowca znalazł się kiedyś w sytuacji, w której jego auto zostało zastawione przez inny pojazd. W takiej sytuacji zazwyczaj trzeba cierpliwie czekać na właściciela lub zadzwonić na straż miejską. No, chyba że ma się się drużyną rugby - wtedy taki problem można rozwiązać w jeszcze inny sposób.

Reprezentacja Nowej Zelandii w rugby podczas dźwigania samochoduReprezentacja Nowej Zelandii w rugby podczas dźwigania samochodu
Źródło zdjęć: © Twitter | Eurosport France

W poniedziałek na instagramowym profilu "All Blacks", czyli reprezentacji Nowej Zelandii w rugby, pojawiło się ciekawe nagranie. Jego początek przedstawia moment, w którym autokar próbuje przejechać obok samochodu. Ten jednak blokuje mu drogę, uniemożliwiając wykonania bezpiecznego manewru.

I wtedy sprawy w swoje ręce wzięli podróżujący autokarem sportowcy. A że byli nimi chłopy na schwał, jakimi są rugbiści Nowej Zelandii, to bez wahania postanowili wykazać się swoją siłą.

"All Blacks" zmierzyli się z wyzwaniem. Na nagraniu widać, jak cała drużyna ustawia się wokół samochodu i próbuje przesunąć ciężki pojazd.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: bramkarz tylko patrzył, jak leci piłka. Co za gol!

Sportowcy przez kilka chwil mierzyli się z ciężarem pojazdu. Ostatecznie po kilku podejściach udało im się przesunąć samochód na wystarczającą odległość. Na ostatnim ujęciu widzimy spokojnie odjeżdżający autokar, co udowadnia, że rugbiści podołali zadaniu.

Klakson? Jaki to ma sens. Kiedy All Blacks przesuwają auto z napędem 4x4, żeby przepuścić swój autokar - taki podpis widnieje na profilu francuskiego Eurosportu, który udostępnił nagranie z kadrą rugbistów w roli głównej.

Udostępnione przez francuski Eurosport nagranie udowadnia, że profesjonalni rugbiści dysponują ogromną siłą. Zresztą, wystarczy tylko spojrzeć na potężne sylwetki sportowców widocznych na nagraniu.

Po reakcjach rugbistów można zakładać, że z przyjemnością podeszli do nieoczekiwanego wyzwania. Podczas dźwigania samochodu głośnio się dopingowali, a pomyślne przesunięcie przeszkody zostało skwitowane oklaskami i donośnym śmiechem.

Reprezentacja Nowej Zelandii bierze obecnie udział w rozgrywanym we Francji prestiżowym Pucharze Świata. Jak na razie turniej przebiega po myśli "All Blacks" - rugbyści z Oceanii zameldowali się w półfinale imprezy. W sobotnim meczu o finał zmierzą się z Argentyną.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód