"Teraz będę memem". Zabawna scena z trenerem w roli głównej

Tiago Splitter zaliczył mocne wejście na konferencję prasową. Nie zanosiło się na efekty specjalne, ale krzesło sprawiło psikusa trenerowi Paris Basketball. Brazylijczyk podszedł z dystansem do swojego lądowania w pobliżu podłogi.

Tiago Splitter na konferencji prasowej po meczu Paris Basketball
Źródło zdjęć: © Twitter | Antonis Stroggylakis

W ostatnim meczu koszykarskiej Euroligi drużyna z Paryża poniosła porażkę z Realem Madryt. O niepowodzeniu 85:96 podopiecznych Tiago Splittera zdecydowała przede wszystkim ostatnia kwarta, w której drużyna z Hiszpanii okazała się o osiem punktów lepsza.

Tiago Splitter nie miał dobrego samopoczucia po zakończeniu meczu. Tym bardziej, że paryżanie ponieśli trzecią porażkę z rzędu.

Po zakończeniu meczu trener był tradycyjnie gościem konferencji prasowej. Zanim zaczął omawiać przyczyny porażki Paris Basketball, doszło do zabawnej sceny z nim w roli głównej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem

Nie zanosiło się na efekty specjalne, ale krzesło za stołem sprawiło psikusa Brazylijczykowi. Zaskoczony Tiago Splitter wylądował blisko podłogi z powodu zapadnięcia się krzesła.

Szkoleniowiec paryżan jest postawnym i dobrze zbudowanym mężczyzną. Były koszykarz mierzy 211 centymetrów wzrostu i waży ponad 100 kilogramów. W karierze sportowca reprezentował między innymi San Antonio Spurs, Atlanta Hawks oraz Philadelphia 76'ers. Także w Stanach Zjednoczonych stawiał pierwsze kroki w zawodzie trenera. Później przeprowadził się do Paryża.

Tiago Splitter podszedł z dystansem do wpadki na konferencji prasowej. Skomentował ją krótkim zdaniem. - Ok, teraz będę memem - powiedział łagodnie uśmiechnięty trener.

Wybrane dla Ciebie